
-
W Belgii znaleziono czaszki wielorybów z pliocenu z zębami dużych rekinów, w tym wymarłego krewnego żarłacza białego.
-
Badania wykazały ślady ugryzień na kościach wielorybów odpowiadające sześcioparowi szaremu oraz wymarłemu Carcharodon plicatilis.
-
Znalezisko sugeruje, że kilka milionów lat temu na terenie dzisiejszego Morza Północnego rekiny żywiły się padliną wielkich wielorybów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Dzisiaj wieloryby znacznie górują rozmiarami nad rekinami. Nie licząc tych największych, ale planktonożernych jak rekin wielorybi, to w wypadku pozostałych, mięsożernych rekinów dysproporcja rozmiarów jest ogromna. Wielkość największych żarłaczy białych to 5, góra 6 metrów, a wieloryby osiągają ich po kilkanaście, a w wypadku płetwala błękitnego, nawet ponad 30 metrów.
Jednakże w przeszłości istniały rekiny zapewne polujące na walenie, a do takich należał megalodon. Uważany za największego rekina w dziejach, żył w wodach świata między 15 a 2,6 mln lat, czyli w miocenie i pliocenie. Szacunki rozmiarów tej ryby są rozmaite, oscylują między 15 a 20 metrami, co dawało rekinowi szanse w ataku na wieloryba.
Dzisiejsze rekiny raczej tego nie robią i ich ofiarami są ryby albo mniejsze morskie ssaki np. płetwonogie czy delfiny. Bywa, że duże żarłacze potrafią zagrozić młodym waleniom, ale atak na dorosłe byłby ewenementem.
Wieloryb został pogryziony przez rekiny
Tym ciekawsze jest znalezisko z Belgii, w rejonie Antwerpii położonej blisko Morza Północnego. Przed 2 do 5 mln lat ten teren zalewało morze i tutaj pływały wieloryby. Szczątki odnalezione w tym belgijskim znalezisku wskazują na wymarłego walenia Balaenella brachyrhynus, który był blisko spokrewniony z obecnym walem grenlandzkim – stutonowym olbrzymem w polarnych wód Arktyki. Jego kości po raz pierwszy odkryto właśnie w Belgii w 2005 r. Wielkość ssaka trudna jest do oszacowania, ale musiał to być wieloryb dość spory.
Czaszka tego walenia znajdowała się obok innych czaszek pochodzących od przodków obecnych narwali, co świadczy o tym, że ssaki te żyły w tych wodach razem. Naukowcy z Instytutu Nauk Przyrodniczych w Brukseli przeprowadzili tomografię komputerową i odkryli, że w czaszce znajdują się ewidentnie ślady ugryzień przez zęby rekinów.
Zidentyfikowano je jako zęby sześciopara szarego, zatem rekina żyjącego także obecnie. Zwany także rekinem szarym, zamieszkuje wyłącznie płytkie i przybrzeżne wody strefy umiarkowanej, również Europy Zachodniej, ale także Morza Śródziemnego, Ameryki Północnej, południowej Afryki, Seszeli, Argentyny i Chile czy Australii i Nowej Zelandii oraz Chin i Japonii. To spory rekin, przekracza nawet 5 metrów.
Jeden z takich sześcioparów zatopił zęby w głowie dawnego walenia. Ślady ugryzień ułożone są w równoległych rowkach, odpowiadają zębom sześcioparów. W pewnym momencie ugryzienia kawałek zęba złamał się i pozostał wbity w kość.
Obok znajdowała się jednak druga czaszka wieloryba, także ze śladami ugryzień. Te jednak pochodziły od innej ryby zidentyfikowanej jako Carcharodon plicatilis. To wymarły krewniak żarłacza białego, który przewyższał go rozmiarami. Osiągał 7,5 metra długości. Skamieniałości tego drapieżnika znajdowano w Europie, Ameryce Północnej czy Peru.
Ten żarłacz ugryzł wieloryba w głowę, a ząb ryby znajduje się głęboko w tylnej części czaszki, blisko jej podstawy. Sugeruje to silne ugryzienie, prawdopodobnie mające na celu oderwanie całej głowy od tułowia. Rekin ogryzł też okolice pyska, gdzie znajdowały się warstwy tkanki tłuszczowej walenia.
Możliwe, że ten wieloryb już nie żył
„Acta Palaeontologica Polonica” piszą o tym znalezisku, które przynosi naukową refleksją nad tym, że te dawne rekiny o wielkości 5 do 7 metrów były w stanie zapolować na wieloryba i pożreć go. Istotna jest tu analiza miejsca ran, gdyż znajdują się one na górnej części czaszki. To sugeruje, że waleń prawdopodobnie był odwrócony brzuchem do góry i głową w dół, gdy rekin zaczął go kąsać. A to z kolei prowadzi do wniosku, że zapewne był już martwy i drapieżne ryby posilały się padliną.
Znaczy to, że w pliocenie w obszarze obecnego Morza Północnego musiała występować obfitość tego rodzaju pokarmu jak truchło wielkich wielorybów. Ona musiała przyciągać rekiny. Dzisiaj w tym morzu nie ma ani wielorybów, ani zbyt wielu rekinów, ale kilka milionów lat temu różnorodność morskiego życia musiała tu być o wiele większa. Została jednak ograniczona.

