
-
Przez około sto lat wilków nie było w Kalifornii, dopiero w 2011 roku zaobserwowano pierwszego osobnika od ich wytępienia.
-
Obecnie wilki w Kalifornii często polują na bydło hodowlane, ponieważ naturalna zdobycz, taka jak mulaki, występuje w niewielkich ilościach.
-
W 2021 roku w Kalifornii powstał fundusz na rekompensaty za szkody wyrządzane przez wilki, gdyż ich powrót wywołał konflikty z hodowcami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Powrót wilków do Kalifornii to wielkie wydarzenie, bowiem zwierząt tych nie było tutaj od 100 lat. Pod koniec grudnia 2011 r. w Kalifornii zaobserwowano pierwszego osobnika. Było to wydarzenie bezprecedensowe – drapieżniki były w tym stanie widziane ostatni raz w 1924 r. Wilki zostały sukcesywnie wytępione w Kalifornii. Wilk o pseudonimie Journey był pierwszym potwierdzonym samcem tego gatunku w Kalifornii od prawie 100 lat i pozostaje do dziś symbolem odrodzenia gatunku, który został wybity.
Pierwsze stałe stado wilków w Kalifornii po 100 latach pojawiło się w 2015 r., po tym jak dwa dorosłe osobniki przybyły z Oregonu. Urodziło się wówczas pięć szczeniąt. Od tego czasu liczba zwierząt w Kalifornii zaczęła stale rośnie, ale nie kolosalnie, bo końcem 2024 r. stwierdzono 10 watah.
To oznacza powrót tych drapieżników do Kalifornii i szansę na odrodzenie ekosystemu, który przez całe stulecie musiał funkcjonować bez tych zwierząt. Szacuje się, że w północnej Kalifornii wilki zajmują teren ok. 60 tys. km² (na takim obszarze może żyć ok. 500 wilków). Drapieżniki potrzebują do życia dużo miejsca – watahy nie wchodzą sobie w drogę. Tymczasem Kalifornia, chociaż ma wiele terenów pokrytych lasami i obszarów przyjaznych wilkom, jest stanem w ogromnym stopniu zmienionym przez człowieka. I przybycie drapieżników wykazało dopiero, jak bardzo. Ludzie nawet nie zdawali sobie z tego sprawy.
Kalifornia zmieniona przez człowieka. I wróciły wilki
Oto bowiem wilki w Kalifornii, a przynajmniej dwie ich watahy z północno-wschodniej części stanu zaczęły polować głównie na bydło hodowlane, a nie na dzikie zwierzęta żyjące w tej okolicy. O sprawie donosi „PLOS One” w materiale „Skład diety wilka szarego w zdominowanym przez człowieka krajobrazie Kalifornii”. Czytamy tu mianowicie, że „Wilki szare z powodzeniem ponownie zasiedliły znaczną część swojego historycznego zasięgu na wielu kontynentach, zajmując obecnie krajobrazy znacząco zmienione podczas ich nieobecności. Ekologiczna funkcja wilków w krajobrazach zmienionych przez człowieka pozostaje słabo poznana, co podsyca obawy o konflikty między interesariuszami obszarów wiejskich a obrońcami przyrody, dotyczące drapieżnictwa na cennych gospodarsko zwierzętach gospodarskich i dzikich. Badania żywieniowe mogą ułatwić przewidywanie wpływu na środowisko i pomóc w uniknięciu skutków, które podważają współistnienie ludzi i wilków oraz cele ochrony przyrody”.
Takie badanie zostało przeprowadzone właśnie w Kalifornii. Jest to pierwszy przypadek identyfikacji genetycznej połączonej z metabarkodingiem DNA do określania diety w próbkach odchodów. Badacze zebrali ekskrementy wilków z tych terenów Kalifornii, aby sprawdzić co jedzą po powrocie na dawne tereny. Wyniki wskazują na to, że nader często jest to bydło hodowane przez ludzi.
Wilki z Kalifornii zjadają głównie bydło
„Bydło dominowało w diecie wilków, występując w 72 proc. próbek. Ślady mięsa mulaków znaleziono w 45 proc. próbek, a małych ssaków w 51 proc. próbek. Szacunki biomasy pokarmowej potwierdziły, że bydło stanowi główny składnik diety, stanowiący średnio 55 proc., podczas gdy mulaki i małe ssaki stanowiły znacznie mniejszy odsetek, odpowiednio 12 proc. i 15 proc.” – czytamy w opisie wyników. Wyniki te ujawniły, że wilki w krajobrazie Kalifornii, zmienionym przez człowieka, zaspokajają swoje zapotrzebowanie kaloryczne głównie poprzez zjadanie zwierząt gospodarskich.
A to jest problem. Okazuje się bowiem, że chociaż wilki wróciły na dawne tereny, to albo brakuje tu dla nich odpowiedniego pokarmu, albo bydło jest łatwiej dostępne, gdyż mieszkańcy Kalifornii przez dziesięciolecia braku wilków nie nauczyli się zabezpieczać odpowiednio swych trzód. Nie było takiej potrzeby, a teraz jest.
W Kalifornii nie ma zwierząt, na które wilki polują chociażby w Kanadzie czy północnych stanach USA. Tam występują wapiti, łosie, renifery, widłorogi, nawet bizony czy owce kanadyjskie. Tutaj są tylko mulaki, zatem jelenie dość małe i niewystarczające dla wilczych watah. Warto też pamiętać, że na terenie Ameryki Północnej nie ma też naturalnie występujących tu saren czy dzików, typowych dla diety wilków z Europy. Dziki sztucznie wypuszczone w USA przez ludzi już w XVI wieku rozpanoszyły się, ale w Kalifornii zostały wybite.
Brakuje dzikiej zwierzyny dla kalifornijskich wilków
Jakby tego było mało, populacja kalifornijskich mulaków maleje od półwiecza, przy czym największe straty odnotowano w północno-wschodniej Kalifornii i tam jest ich najmniej. W całym regionie liczba tych pospolitych w Ameryce Północnej jeleni spadła z około 950 tys. w 1990 r. do około 250 tys. kilka lat później i od tamtej pory utrzymuje się na niskim poziomie.
W efekcie wilki w tej części Kalifornii polegają na bydle w sposób, w jaki nie robią tego wilki w Yellowstone czy północnych Górach Skalistych. I w stopniu, w jakim nie robią tego wilki w Europie.
W 2021 r. utworzono w Kalifornii fundusz na poczet rekompensaty szkód wyrządzonych przez te zwierzęta. Konflikty na linii ludzie i ich trzody – wilki są w tej sytuacji nieuchronne.

