
-
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas wywiadu dla Fox News powiedział, że 500 amerykańskich samolotów wystartowało z amerykańskich baz we Włoszech w celu wsparcia operacji Epicka Furia, co spotkało się z zaskoczeniem i sprzeciwem włoskich polityków.
-
Włoskie ministerstwo obrony wydało oświadczenie, w którym napisano, że Włochy nie zezwalały na działania bojowe, a loty miały charakter techniczny i logistyczny, zgodnie z obowiązującymi traktatami.
-
Włoski rząd w kwietniu potwierdził, że odmówił udostępnienia bazy Sigonella na Sycylii amerykańskim bombowcom ze względu na brak zgody rządu i parlamentu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego zaangażowanie Włoch we wspieranie działań wojskowych Stanów Zjednoczonych w Iranie – podobnie jak w przypadku innych krajów UE – „było znaczące, jeśli nie ogromne”.
Szef Sojuszu w wywiadzie dla Fox News szczegółowo opisał tysiące lotów startujących z europejskich baz w celu wsparcia amerykańskiej misji Epicka Furia – podaje dziennik „Il Messaggero”.
Mark Rutte zaskoczył słowami o operacji USA w Iranie. „500 amerykańskich samolotów”
W rozmowie ze stacją Rutte mówił o poparciu dla operacji USA, odnosząc się w ten sposób do zarzutów Donalda Trumpa, który zarzucał sojusznikom, w tym Włochom, że nie udzielili wsparcia Stanom Zjednoczonym.
– Całkowicie rozumiem rozczarowanie, ale jeśli weźmiemy Włochy za przykład, 500 amerykańskich samolotów wystartowało z amerykańskich baz we Włoszech, aby wesprzeć operację. To ogromna liczba – oświadczył Rutte.
– Jeśli spojrzeć na całą Europę, mówimy o liczbie od 4000 do 5000 lotów – kontynuował sekretarz generalny NATO. – Kraj taki jak Rumunia, ze swoją stolicą Bukaresztem musiał ograniczyć komercyjny ruch lotniczy, ponieważ lotnisko było wykorzystywane jako baza dla tankowców – oznajmił Rutte.
Burza we Włoszech. „Całkowicie fałszywy przekaz”
Słowa szefa Sojuszu wywołały zdumienie i oburzenie polityków centrolewicowej opozycji we Włoszech. Zażądali oni wyjaśnień od rządu Giorgii Meloni.
W związku z wypowiedzią Ruttego oświadczenie wydało włoskie Ministerstwo Obrony. „Zaskakujące jest, że sekretarz generalny NATO, który nie miał nic wspólnego z operacją Epicka Furia, przedstawia relację prezentującą całkowicie fałszywy przekaz, myląc rodzaj lotów, na które udzielono zgody” – napisano.
„Włochy zezwalają wyłącznie na loty przewidziane traktatami, które całkowicie wykluczają działania bojowe. Tak jak zawsze to robiły i będą to robić w ramach obowiązujących obecnie porozumień” – podkreślił resort.
Jak dodało ministerstwo, „w ramach procedur określonych w obowiązujących umowach zezwolono jedynie na działania o charakterze technicznym i logistycznym, a nie bojowym”. „Ilekroć pojawiał się wniosek wykraczający poza ten zakres, jak powszechnie wiadomo, Włochy nie udzielały zezwolenia” – czytamy.
„Wystarczyłoby zgłębienie tematu u źródła, aby uzyskać prawdziwy obraz tego, co miało miejsce i co dzieje się każdego dnia” – dodano.
Donald Trump uderzył w Meloni. W tle odmowa użycia bazy na Sycylii
„Il Messaggero” ocenia jako „ważne” słowa Ruttego, biorąc pod uwagę, że sekretarz generalny NATO spotyka się w środę w Białym Domu z Donaldem Trumpem. „Jeszcze ważniejsze są z włoskiej perspektywy ze względu na niedawne ataki prezydenta USA na premier Giorgię Meloni, które skupiały się właśnie na braku poparcia Włoch dla USA” – pisze dziennik.
W kwietniu włoski rząd potwierdził doniesienia mediów o tym, że odmówił udostępnienia amerykańskim bombowcom bazy Sigonella na Sycylii. Jak wyjaśniono, wymaga to uprzedniej zgody rządu w porozumieniu z parlamentem, a tej nie było.

