-
Władze Włoch planują wysłać 500 żołnierzy do Mediolanu i nadać im tymczasowe uprawnienia policyjne w odpowiedzi na zamieszki – podają media.
-
Dekret ma przewidywać zaostrzenie środków prewencyjnych, wydłużenie czasu aresztu oraz surowsze kary za przestępstwa popełnione podczas protestów.
-
Protesty we Włoszech, podobnie jak we Francji, dotyczą rosnących kosztów życia i doprowadziły do starć z policją oraz licznych zatrzymań.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas najbliższego posiedzenia rządu Giorgii Meloni ma zostać przyjęty dekret o zaostrzeniu środków kontroli porządku publicznego – informowały włoskie media.
Wicepremier Włoch Matteo Salvini opublikował na platformie X infografikę z potwierdzeniem, że do Mediolanu trafi 500 dodatkowych żołnierzy. Wiceminister obrony Isabella Rauti tłumaczyła z kolei, że oddział zostanie wykorzystany do „wzmocnienia garnizonu miasta i przeciwdziałania akcjom partyzanckim”.
Włochy. Zamieszki w Mediolanie, rząd wysyła wojsko
Jak donosi RaiNews, w dekrecie o wysłaniu żołnierzy ma znaleźć się zapis, zgodnie z którym wojsko otrzyma uprawnienia sił policyjnych na okres trzech miesięcy.
Dodatkowo planowane jest wydłużenie czasu aresztu do 24 godzin oraz wprowadzenie nowych form zatrzymania prewencyjnego wobec nieletnich zaangażowanych w zamieszki.
Rząd rozważa również możliwość zastosowania zatrzymania w trybie odroczonym – to szczególny tryb zatrzymania umożliwiający aresztowanie danej osoby nie bezpośrednio na miejscu zdarzenia, lecz dopiero po pewnym czasie, na podstawie zgromadzonych dowodów.
Niepokój wywołany protestami. Włoska policja ma dostać zgodę na ostrzejszą prewencję
Policja miałaby również zyskać uprawnienie do rozpraszania zgromadzeń oraz usuwania z określonych obszarów osób uznanych za potencjalnie niebezpieczne. Rozwiązanie to miałoby zapobiegać gromadzeniu się grup, które w przypadku eskalacji agresji mogłyby być trudne do opanowania.
Według RaiNews w planach jest także zaostrzenie kar za zniszczenia lub grabieże popełnione w grupach powyżej pięciu osób. Przewidywany wymiar kary to pozbawienie wolności od 18 miesięcy do pięciu lat oraz grzywna do 15 tysięcy euro.
Protesty we Włoszech. Fala zamieszek we Francji
Kumulacja protestów we Włoszech nastąpiła w miniony weekend. Demonstranci sprzeciwiają się rosnącym kosztom życia oraz krytykują słabą jakość usług publicznych.
W sobotę manifestacje odbyły się m.in. w Mediolanie, Bolonii i Turynie. Dochodziło podczas nich do starć z funkcjonariuszami, grabieży sklepów i niszczenia budynków. Jak podała agencja Reutera, w niedzielę włoska policja zatrzymała 271 młodych osób, aby zapobiec kolejnym stratom.
Równolegle z zamieszkami mierzyła się Francja, gdzie również protestowano z powodu rosnących kosztów życia. Tam jednak skala zniszczeń była znacznie większa – według Reutersa francuskie miasta doświadczyły jednych z najostrzejszych zamieszek od lat.
Zdaniem włoskich mediów zamiar wprowadzenia surowszych przepisów we Włoszech jest próbą uniknięcia problemów, z jakimi zmierzył się Paryż. „Obawy przed gorącą jesienią. Rząd bada rozwiązania, które pozwolą uniknąć przytłoczenia przez falę francuską” – pisał „Il Foglio”.
Źródła: RaiNews, „Quotidiano Nazionale”, „Il Foglio”, Reuters
-
Tusk reaguje na zamieszki we Francji. Wskazał na czasy rządów PiS
-
„Stop, stop! Dlaczego to robicie?”. Nagranie z Francji obiega świat


