
-
Stany Zjednoczone szybko zużyły znaczne ilości precyzyjnie kierowanej amunicji podczas operacji przeciwko Iranowi, w tym dużą liczbę pocisków Tomahawk.
-
Zapotrzebowanie na uzupełnienie zapasów broni spowodowało niepokój w Pentagonie i przygotowania do wniosku do Kongresu o dodatkowe środki finansowe.
-
Eksperci i analitycy wskazują, że zużycie zasobów wojskowych wywołuje pytania o gotowość USA do reagowania na inne globalne kryzysy oraz podkreślają wyzwania dla przemysłu zbrojeniowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Financial Times”, który powołuje się na źródła zaznajomione z sytuacją w Pentagonie, donosi, że w Waszyngtonie wzrosły obawy o zdolność amerykańskiego przemysłu obronnego do szybkiego uzupełnienia broni po operacji na Bliskim Wschodzie.
Miliardy na wojnę. Media: Pentagon martwi się o zapasy broni
Według źródeł działania wojenne na Bliskim Wschodzie okazały się znacznie intensywniejsze niż zakładano, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu zużycia rakiet i systemów obrony powietrznej.
W szczególności mowa tu o licznie wykorzystywanych pociskach manewrujących Tomahawk oraz różnych systemach obrony powietrznej i przeciwrakietowej.
Sytuacja budzi niepokój w Pentagonie, gdzie już omawia się potrzebę pilnego uzupełnienia zapasów.
Według źródeł, tylko w pierwszych sześciu dniach operacji wojskowej wydatki na operację na Bliskim Wschodzie przekroczyły 11 miliardów dolarów. W związku z tym Departament Obrony USA przygotowuje się do zwrócenia się do Kongresu z prośbą o przyznanie dodatkowych środków.
Wstępne szacunki mówią, że kontynuacja operacji i uzupełnienie zapasów broni mogą kosztować nawet do 50 miliardów dolarów. Jednocześnie, nawet przy przydzieleniu funduszy, trudno będzie szybko uzupełnić braki, ponieważ produkcja wielu nowoczesnych rakiet i systemów uzbrojenia zajmie lata.
Trump: Wojny można prowadzić wiecznie, używając tylko tych zapasów
Media już na początku marca wyrażały obawy, że pod względem zasobów amunicji wojsko USA może nie być przygotowane na regularny konflikt na Bliskim Wschodzie, jeśli będzie się on przedłużać na kolejne tygodnie.
Na spekulacje odpowiedział wówczas sam Donald Trump za pośrednictwem platformy Truth Social. Prezydent USA stwierdził, że armia dysponuje odpowiednimi środkami, a zasoby nigdy nie były „wyższe lub lepsze”, a do tego mają być „nieograniczone”.
„Wojny można prowadzić 'wiecznie’ i bardzo skutecznie, używając tylko tych zapasów (które są lepsze niż najlepsza broń innych krajów!)” – podkreślił Trump.
Dodał również, że część wysokiej jakości broni jest „przechowywana” dla Amerykanów w innych krajach.
Obawy w USA o broń. Eksperci o współczesnych wojnach
Eksperci zauważają, że obecny konflikt stał się kolejnym przykładem na to, jak szybko współczesne wojny mogą wyczerpywać zasoby militarne nawet największych mocarstw.
Szerokie użycie precyzyjnej broni znacząco zwiększa skuteczność ataków, ale jednocześnie prowadzi do gwałtownego wzrostu kosztów i obciążenia dla przemysłu obronnego.
Ponadto redukcja zapasów rodzi pytania o gotowość Stanów Zjednoczonych do reakcji na możliwe kryzysy w innych regionach świata. Analitycy „FT” w szczególności zwracają uwagę na fakt, że znaczna część amerykańskiej broni jest również wykorzystywana do wspierania sojuszników – w tym do zaopatrzenia Ukrainy oraz wzmacniania obrony krajów NATO.
Na tym tle Waszyngton coraz częściej mówi o potrzebie przyspieszenia produkcji kluczowych typów broni. Pentagon już rozważa opcje rozszerzenia kontraktów obronnych i zwiększenia zdolności przedsiębiorstw wojskowo-przemysłowych.

