
W skrócie
-
W rosyjskim ataku na placówkę medyczną w Kijowie zginął 30-latek. Trzy osoby zostały ranne.
-
Pożar został opanowany, a ranni trafili do szpitali, dwie osoby są w stanie ciężkim.
-
Ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły skuteczny atak na rosyjską fabrykę akumulatorów do dronów, nie odnotowano ofiar.
Do ataku na placówkę medyczną doszło w rejonie obołońskim, położonym w północnej części Kijowa. Według informacji przekazanych przez ukraińską służbę ratowniczą, uderzono na drugim piętrze czteropiętrowego budynku. Miał się tam znajdować oddział szpitalny.
Wojna w Ukrainie. Pożar po ataku Rosjan na szpital
Zginął przebywający na leczeniu szpitalnym 30-latek, ewakuowano 26 osób – wśród nich były trzy osoby ranne.
Pożar został już ugaszony. Jak przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko,16 spośród ewakuowanych osób zostało przewiezionych do szpitali. Dwie z trzech rannych osób są w stanie ciężkim. 42-latka została opatrzona na miejscu, a 77-latek i 97-latek są hospitalizowani.
Chwilę po godz. 3 polskiego czasu, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że „w zawiązku z koniecznością zapewnienia swobody operowania lotnictwa wojskowego lotniska w Rzeszowie i Lublinie czasowo wstrzymały operacje lotnicze„.
Komunikat o wznowieniu operacji został opublikowany pół godziny później.
Ukraina uderzyła w rosyjską fabrykę objętą sankcjami
W nocy doszło także do ataku ukraińskich sił zbrojnych na terytorium Rosji. Zaatakowana została fabryka akumulatorów do dronów JSC Energia, znajdująca się w strefie przemysłowej miasta Jelec (ok. 400 km na południe od Moskwy).
Spółka jest jednym z największych rosyjskich producentów akumulatorów do dronów oraz na potrzeby rosyjskiego lotnictwa i marynarki wojennej. Po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie w lutym 2022 roku firma została objęta sankcjami Unii Europejskiej i USA.
„Strażacy zlokalizowali pożar w strefie przemysłowej Jelca po upadku drona UAV. Według wstępnych ustaleń nie ma ofiar śmiertelnych i rannych” – napisał na Telegramie gubernator obwodu lipieckiego Igor Artamonow.
Ukraińska Prawda przekazała, powołując się na kanał Astra Telegram, że pożar w fabryce potwierdzili także naoczni świadkowie.
Źródła: Ukraińska Prawda, Unian

