
-
W wyniku rosyjskiego ostrzału Kijów boryka się z problemami w dostawach prądu, wody i ogrzewania.
-
Praca ukraińskiego parlamentu została utrudniona przez brak prądu, ogrzewania i wody, a wielu pracowników przeszło na tryb zdalny.
-
Stan wyjątkowy został wprowadzony w ukraińskim sektorze energetycznym z powodu poważnych uszkodzeń infrastruktury i wyczerpujących się rezerw paliwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W nocy z poniedziałku na wtorek Kijów ponownie został ostrzelany przez Rosjan, w wyniku czego miasto zmaga się z problemami z elektrycznością, wodą i ogrzewaniem.
Burmistrz stolicy Witalij Kliczko poinformował, że w dzielnicy Dniprowskiej doszło do pożarów samochodów, które były spowodowane upadkami dronów bojowych.
Ukraiński parlament odcięty od mediów. Posłowie pracują w trybie zdalnym
Problemy dotknęły również ukraiński parlament. W budynku Rady Najwyższej odcięto prąd, co w połączeniu z wcześniejszym brakiem ogrzewania i wody znacznie utrudniło pracę posłów i pracowników parlamentu.
Deputowany Jarosław Żeleznyak z partii Holos poinformował na swoim kanale na Telegramie, że temperatura w jego gabinecie wynosiła około 12 stopni Celsjusza, a większość pracowników przeszła na tryb pracy zdalnej.
Wcześniej Danylo Hetmantsev z partii Sługa Ludu zgłaszał już problemy z ogrzewaniem i dostępem do wody w parlamencie. Po nocnych atakach sytuacja pogorszyła się jednak jeszcze bardziej.
Również mieszkańcy Kijowa zmagają się z brakiem ciepła. Problemy z dostawami prądu spowodowały zakłócenia w ruchu metra, wzrost cen taksówek i tworzenie się długich kolejek na przystankach transportu publicznego.
Pół miliona mieszkańców opuściło Kijów. Władze ponawiają apel o ewakuację
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że około 600 tys. osób posłuchało jego apelu z 9 stycznia o wyjazd ze stolicy po serii rosyjskich ataków dronami i rakietami, które odcięły prąd, wodę i ogrzewanie w znacznych częściach miasta.
– Nie każdy ma możliwość opuszczenia miasta, ale obecnie liczba mieszkańców jest zmniejszona – powiedział Kliczko w rozmowie z AFP, precyzując, że przed wezwaniem do wyjazdu stolica liczyła około 3,6 miliona mieszkańców.
– Temperatura wynosi prawie minus 20 stopni Celsjusza, a Putin wykorzystuje to, by złamać opór, wpędzić wszystkich w depresję i stworzyć napięcia w społeczeństwie – dodał i ponownie zaapelował do osób, które mają alternatywne miejsce zakwaterowania, aby wyjechały, by zmniejszyć obciążenie sieci energetycznej w stolicy.
Stan wyjątkowy w Ukrainie. Rezerwy paliwa na wyczerpaniu, nie wystarczy nawet na miesiąc
Najtrudniejsza sytuacja z energią elektryczną po kolejnym ataku rakietowym na ukraiński sektor energetyczny pozostaje w Kijowie, obwodzie kijowskim, połtawskim oraz na frontowych rejonach Charkowa, Sumy i Doniecka – przekazał koncern Ukrenergo.
„Agresor przeprowadził skomplikowany atak, powodując uszkodzenia zarówno zakładów wytwórczych, jak i sieci przesyłowo-dystrybucyjnych” – dodali dyspozytorzy ukraińskiego systemu energetycznego.
Firma podkreśliła, że specjaliści z Ukrenergo i innych firm robią wszystko, co możliwe, „aby zasilić wszystkich abonentów lub przynajmniej znacząco skrócić czas przerw w każdym z regionów Ukrainy”. Wezwali także konsumentów do wspierania systemu energetycznego poprzez ograniczenie zużycia energii elektrycznej.
Ministerstwo Energii Ukrainy nadmieniło, że na terenie kraju nie ma ani jednej nienaruszonej elektrowni, a rezerwy paliwowe wystarczą na zaledwie 20 dni. Wobec tego rząd wprowadził stan wyjątkowy w sektorze energetycznym.
-
Ataki na systemy energetyczne w Ukrainie. Władze podjęły trudną decyzję
-
Znają plany Rosji, Ukraina bije na alarm. „Nowe masowe uderzenia”

