
-
Zdjęcia fragmentów rosyjskiej rakiety 9M729 dowiodły jej użycia przez Rosję przeciwko Ukrainie.
-
Eksperci potwierdzili, że fragmenty znalezione w kilku obwodach Ukrainy należą do pocisku 9M729 zdolnego do przenoszenia ładunku jądrowego.
-
Rosja potwierdziła, że stworzyła broń, ale zaprzecza, że użyła rakiety w Ukrainie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rakieta 9M729 to rosyjski pocisk manewrujący odpalany z lądu. Opracowanie tej broni skłoniło Stany Zjednoczone w 2019 roku do wypowiedzenia zawartego w 1987 roku traktatu INF, czyli układu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu, zwanego również traktatem Reagan – Gorbaczow.
Waszyngton uznał, że zasięg pocisku przekracza dozwolone 500 km. Porozumienie było wówczas podstawą kontroli zbrojeń nuklearnych.
Wojna w Ukrainie. Rosja użyła rakiety 9M729, są dowody
Eksperci przeanalizowali zdjęcia fragmentów pocisku zdolnego do przenoszenia ładunku jądrowego, przekazane agencji Reutera przez ukraińskie organy ścigania. Dziennikarze wskazali, że jest to pierwszy jak dotąd dowód wizualny potwierdzający wykorzystanie śmiercionośnej broni przez Rosję.
„Jego wielokrotne użycie w Ukrainie jest jaskrawym przykładem upadku systemu kontroli zbrojeń nuklearnych stworzonego po zimnej wojnie. W tym miesiącu wygasł traktat New START, traktat nuklearny określający limity dotyczące broni strategicznej między Stanami Zjednoczonymi a Rosją” – czytamy.
Fragmenty pocisku 9M729 w Ukrainie. Eksperci zachodzą w głowę
Agencja Reutera przypomina, że w listopadzie 2025 roku Ukraina informowała, że jedna z rakiet 9M729 wystrzelonych przez Rosję 5 października przeleciała odległość ponad 1200 km.
Z kolei w październiku 2025 roku Kijów alarmował, że Rosja w 2022 roku dwukrotnie wystrzeliła pociski 9M729 w kierunku Ukrainy – co było pierwszym znanym przypadkiem bojowego użycia pocisku na świecie. W sumie zidentyfikowano 23 takie uderzenia w okresie od sierpnia do października 2025 roku.
Od października 2025 roku odnotowano kolejne przypadki użycia 9M729. 17 lutego 2026 roku Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy co najmniej cztery kolejne pociski tego typu.
Źródła w ukraińskich organach ścigania podały, że na udostępnionych zdjęciach widać fragmenty znalezione w obwodach żytomierskim, lwowskim, chmielnickim i winnickim.
– Zdjęcia rzeczywiście wskazują na to, że to pocisk 9M729. Pomijając oznaczenia, szczątki wyglądają podobnie do innych pocisków manewrujących powiązanych z tym pociskiem – ocenił Jeffrey Lewis, naukowiec zajmujący się bezpieczeństwem globalnym w Middlebury College w stanie Vermont w USA.
Ekspert zauważył, że nie jest jasne, dlaczego Rosja użyła pocisku 9M729. Dodał, że zaskakujące jest to, że Moskwa jest skłonna ujawnić tajne dane dotyczące pocisku zdolnego do przenoszenia głowicy nuklearnej tylko po to, by zaatakować Ukrainę.
– Rosja może mieć stosunkowo niewielki zapas nowoczesnych pocisków manewrujących, więc jest przygotowana na wykorzystanie pocisków o większym zasięgu – zasugerował Lewis.
Agencja Reutera rozmawiała też z analitykami brytyjskiej firmy wywiadu wojskowego Janes, którzy także potwierdzili, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż szczątki widoczne na 10 zdjęciach należą do rakiety 9M729.
Rakieta 9M729. Rosja zaprzecza, że użyła jej w Ukrainie
Rosja przyznała się do posiadania pocisku, ale zaprzeczyła, jakoby użyła jej do ataku na Ukrainę. Agencja Reutera wskazuje, że traktat INF wyraźnie zabrania pocisków naziemnych o zasięgu powyżej 500 km, ponieważ ich wyrzutnie są łatwiejsze do ukrycia, co czyni je potencjalnie większym zagrożeniem niż pociski przenoszone przez samoloty bojowe lub okręty, które mogą być śledzone przez wojsko.
Przypomnijmy, od listopada 2024 roku Rosja dwukrotnie zaatakowała Ukrainę, używając Oresznika, nowego naziemnego pocisku balistycznego średniego zasięgu, który również byłby zakazany na mocy traktatu INF. „Zarówno pocisk 9M729, jak i Oresznik mogą przenosić głowice jądrowe lub konwencjonalne, a ich zasięg pozwala im dotrzeć do stolic europejskich” – czytamy.
Iskander-K to rosyjski system, z którego Rosjanie mogą wystrzeliwać pociski 9M728 (znane też jako R-500) o zasięgu do 500 km oraz 9M729 o zasięgu do 1500 km. Oba typy pocisków mają masę bojową 480 kg i mogą osiągać prędkość do 900 km/h.
W styczniu kanał monitorujący eRadar informował, że Moskwa rozmieściła wokół Ukrainy 24 nowe systemy Iskander-M1, które mogą jednocześnie wystrzelić 96 pocisków 9M729 i rzekomo dotrzeć do Lwowa i Użhorodu, przy granicy ze Słowacją.

