
-
Rosyjscy żołnierze wysyłani są na front bez niezbędnego wyposażenia, takiego jak hełmy i kamizelki kuloodporne.
-
Dowództwo rosyjskie traktuje wielu żołnierzy jako „jednorazowych”, oszczędzając na sprzęcie i szkoleniu.
-
Rosyjska armia wykorzystuje również nieuzbrojonych żołnierzy do dostarczania amunicji i prowiantu, narażając ich na wysokie ryzyko.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Żołnierze stacjonujący w rejonie Lymanu w Ukrainie coraz częściej informują o pojawianiu się na linii frontu rosyjskich żołnierzy pozbawionych podstawowego wyposażenia – opisuje „The Telegraph”.
– To nowy trend. Zwłaszcza jeśli porównać go z ubiegłym rokiem, kiedy praktycznie nie było podobnych przypadków – powiedział Igor Komok, zastępca dowódcy 2. Batalionu Zmechanizowanego 66. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy.
Jak twierdzi wojskowy, którego cytuje Unian, hełmy nosili żołnierze jedynie czterech z 20 jednostek, które ostatnio nacierały na Ukraińców w tym miejscu.
– To nie są odosobnione przypadki. Można powiedzieć, że ci żołnierze są zmuszani do walki bez wyposażenia, którego potrzebują. Muszą to robić – podkreślił.
Wojna w Ukrainie. Rosja posyła na front żołnierzy bez hełmów
Sytuacja, o której informują ukraińscy żołnierze, nie dziwi Dmytro Żmaiła, dyrektora wykonawczego Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy.
– Brak sprzętu ochronnego jest adaptacją do obecnych warunków na linii frontu, gdzie armia rosyjska ponosi nieproporcjonalnie wysokie straty w codziennych atakach – wyjaśnia ekspert.
Żmaił dodaje, że widok rosyjskiego żołnierza bez sprzętu ochronnego jest „dość powszechnym zjawiskiem„. W jego opinii brak wyposażenia jest odzwierciedleniem problemów Rosji – wysokich strat, za którymi idą niedobory zaopatrzenia, broni i amunicji, a także problemów gospodarczych.
Rosjanie walczą w Ukrainie bez hełmów. „Dowództwo stara się oszczędzać”
– Większość żołnierzy z rosyjskich oddziałów szturmowych traktowana jest jako „jednorazowa”. Otrzymują sprzęt niskiej jakości i słabe szkolenie, bo dowództwo stara się oszczędzać ograniczone zasoby – wyjaśnia.
Nie są to jednak jedyne powody. Ekspert wskazuje także na lekkomyślności dowództwa i powszechne lekceważenia życia żołnierzy piechoty. Dodaje także, że tego typu działania mogą być formą kary dla nieposłusznych żołnierzy.
– W armii rosyjskiej niezwykle powszechne jest „karanie” personelu poprzez „zerowanie”, gdy dowódcy celowo wysyłają swoich żołnierzy na śmierć. Ranni żołnierze często są wysyłani na front bez uzbrojenia, bo są postrzegani jako zbędni – powiedział.
Ukraina. Rosja wysyła na pole bitwy „wielbłądy”
Kolejną praktyką stosowaną przez rosyjskie wojsko jest wykorzystywanie nieuzbrojonych i w żaden sposób niechronionych żołnierzy, których zadaniem jest wbiec na pole bitwy, aby dostarczyć prowiant i amunicję.
– Ich towarzysze nazywają ich „wielbłądami„. W większości przypadków są oni szybko wykrywani i neutralizowani – powiedział Żmaił.
Ekspert podkreśla, że dla rosyjskiego dowództwa żołnierze są tylko zasobami, które można wykorzystać, aby osiągnąć polityczny cel.
– Rosyjskie jednostki są wyczerpane i ponoszą ciężkie straty w wyniku ciągłych ataków, ale dowódcy domagają się rezultatów – wyjaśnia.
Źródła: Unian, „The Telegraph”

