
W skrócie
-
Wołodymyr Zełenski poinformował, że według wywiadu Rosjanie planują zmasowany atak dronów i rakiet na podziemne centra decyzyjne ukraińskiej armii i rządu.
-
Ukraiński wywiad zdobył rosyjskie dokumenty wskazujące na plany nalotów na polityczne i wojskowe cele, w tym położone głęboko pod ziemią obiekty w Kijowie.
-
Według ekspertów Defense Express obecne możliwości rosyjskie nie pozwalają na skuteczne zniszczenie głęboko położonych bunkrów, ponieważ używane przez nich bomby przebijają się maksymalnie na 20 metrów.
– Mamy także rosyjskie dokumenty sugerujące cele nalotów na Kijów i inne nasze miasta – na cele polityczne i wojskowe, gdzie może znajdować się dowództwo armii, rząd – mówił Wołodmyr Zełenski, cytowany przez agencję Unian.
Prezydent Ukrainy wskazał, że Rosjanie zaczęli intensywnie interesować się lokalizacją ukraińskiego przywództwa, a także wywiadu i służb specjalnych.
Rosjanie biorą na cel ukraińskie bunkry? Planują uderzenia w centra dowodzenia
– Ten plan knuli od dawna. Teraz, po Iranie, znów stali się bardziej aktywni – szukają miejsc, w których jesteśmy – tłumaczył Zełenski.
Powołując się na dane wywiadowcze, przywódca Ukrainy wskazał, że Rosjanie planują kolejny zmasowany atak z wykorzystaniem dronów i rakiet, podobny do tego, jaki miał miejsce w połowie tygodnia i który doprowadził do śmierci co najmniej 24 osób.
Z dokumentów uzyskanych przez ukraiński wywiad wynika, że podczas ostatniego uderzenia jednym z celów był chroniony obiekt w centrum Kijowa znajdujący się na głębokości 95,5 metra pod ziemią.
Eksperci nie mają wątpliwości – Kreml mierzy za wysoko
Jak wskazują analitycy z Defense Express, nadzieje Kremla na przeprowadzenie skutecznych ataków na podziemne bunkry mogą jednak okazać się płonne. Zadanie jest bowiem niezwykle trudne do osiągnięcia.
Eksperci wskazują na doświadczenia Stanów Zjednoczonych w Iranie. Amerykanie używali bomb przeciwbunkrowych GBU-57 MOP uznawanych za najpotężniejsze w swojej klasie. Te nie dały jednak rady przebić się na głębokość większa niż 60 m, doprowadzając jedynie do zablokowania wejść do schronów.
Defense Express podaje, że Rosjanie nie dysponują jednak takimi pociskami. Jedynym posiadanym przez nich środkiem do uderzania w podziemne schrony jest KAB-1500L-Pr. Bomba jest jednak w stanie przebić się na głębokość nie większą niż 20 m i to tylko w przypadku bezpośredniego zrzucenia na cel.
Źródła: Unian, Defense Express

