
W skrócie
-
Ukraińskie drony uderzyły w rosyjską bazę paliwową w regionie Pskowa, powodując pożar i eksplozje, o czym poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
-
Rosyjski resort obrony przekazał, że w nocy zniszczono 113 ukraińskich dronów, a część z nich trafiła w rafinerię ropy naftowej w Wielkich Łukach.
-
Dzień wcześniej Rosja i Ukraina zakończyły dwudniowe rozmowy pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych, podczas których strony nie osiągnęły porozumienia, ale zapowiedziały kontynuację negocjacji.
Ukraińskie drony uderzyły w rosyjską bazę paliwową w zachodnim regionie Pskowa, wywołując pożar i eksplozje – przekazał urzędnik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
– Niszczenie baz paliwowych bezpośrednio wpływa na zdolność wroga do prowadzenia działań bojowych, natarcia i przemieszczania rezerw osobowych. Takie operacje są częścią systematycznego osłabiania potencjału militarnego Rosji – powiedział urzędnik w rozmowie z agencją Reutera.
Do incydentu odnieśli się Rosjanie. Jak poinformował tamtejszy resort obrony, ich siły zniszczyły minionej nocy 113 ukraińskich bezzałogowców. Część z dronów uderzyła w rafinerię ropy naftowej na północnym zachodzie kraju.
„Jeden z ataków był wymierzony w rafinerię ropy naftowej w Wielkich Łukach (region Pskowa), około 500 km na zachód od Moskwy. Na miejscu wybuchł pożar zbiornika z ropą” – poinformował w oświadczeniu gubernator regionu Michaił Wiediernikow. Dodał, że według wstępnych raportów nikt nie odniósł obrażeń.
Rosja. Pożar bazy paliwowej. Dzień wcześniej toczyły się negocjacje
Przypomnijmy, że dzień wcześniej Rosjanie i Ukraińcy zakończyli dwudniowe rozmowy pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych. Celem było znalezienie rozwiązania dla trwającej od 2022 roku wojny w Ukrainie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że rozmowy były trudne, a stanowiska delegacji pozostały odmienne. Jak jednak dodał, Ukraina zgodziła się na kontynuowanie negocjacji.
Szef ukraińskiej delegacji Rustem Umierow podkreślił po zakończeniu rozmów, że były one merytoryczne. Podkreślił jednak, że „celem Ukrainy pozostaje sprawiedliwy i trwały pokój”. Przyznał, iż nastąpiły postępy, ale nie ujawnił szczegółów.
Głos po negocjacjach zabrali także rosyjscy urzędnicy. Władimir Medinski, cytowany przez agencję AFP, mówił, że negocjacje nie należały do łatwych. – Były trudne, ale biznesowe – powiedział dziennikarzom związanym z kremlowskimi agencjami prasowymi.
Doradca Putina zapowiedział, że w „niedalekiej przyszłości” dojdzie do kolejnych rozmów.

