
Po trwającym około godziny spotkaniu Donalda Trumpa i Wołodymyra nie zorganizowano konferencji prasowej. Prezydent USA odpowiedział jednak na kilka pytań dziennikarzy, opuszczając salę.
– To było dobre spotkanie. Dzisiaj moi wysłannicy spotkają się z Putinem, spotkanie z Zełenskim było dobre. Zobaczymy, co z tego wyjdzie – powiedział Donald Trump.
– Wojna musi się skończyć – powiedział prezydent USA pytany o to, co ze strony amerykańskiej delegacji usłyszy Władimir Putin podczas negocjacji w Moskwie.
Wkrótce więcej informacji…
Wojna w Ukrainie. Rozmowa Donald Trump – Wołodymyr Zełenski
O zmianie decyzji Kijowa w sprawie wizyty w Davos poinformował w czwartek rzecznik prezydenta Zełenskiego Serhij Nykyforow.
– Prezydent Ukrainy przybył do Szwajcarii, aby wziąć udział w Światowym Forum Ekonomicznym oraz spotkać się z prezydentem Donaldem Trumpem – przekazał agencji Interfax Serhij Nykyforow. Około 14.30 Zełenski ma wygłosić mowę do uczestników forum w Davos.
W środę prezydent Ukrainy twierdził, że może w ogóle nie polecieć do Szwajcarii za sprawą krytycznej sytuacji w Ukrainie spowodowanej rosyjskimi atakami na infrastrukturę energetyczną.
– Spotkania nie są naszym głównym priorytetem. W tym przypadku bezwarunkowo wybieram Ukrainę, a nie forum ekonomiczne. Ale wszystko może się zmienić, bo dla mnie i dla Ukraińców najważniejsze jest, żeby to wszystko zakończyć. Zarówno plan odbudowy, jak i gwarancje bezpieczeństwa to dwa bardzo ważne dokumenty – mówił Zełenski cytowany przez Europejską Prawdę.
Zełenski miał uzależniać decyzję o podróży do Szwajcarii od tego, czy podczas Światowego Forum Ekonomicznego zapadną decyzje dotyczące kolejnych pakietów pomocy dla Ukrainy.
– Jeśli będą pakiety energetyczne, a nawet spotkanie i decyzja o dodatkowej obronie przeciwlotniczej, oczywiście pojadę. Ale na razie mam wyzwanie w Ukrainie i bardzo ważne jest dla mnie teraz koordynowanie wszystkich służb – powiedział Zełenski.
Donald Trump o Ukrainie tylko w kontekście krytyki NATO. „Dzieli nas wielki, piękny ocean”
Donald Trump przybył do Davos w środę. W swojej przemowie mówił o Ukrainie głównie w kontekście krytyki europejskich partnerów NATO.
– Od wielu lat krytykuję NATO, a mimo to zrobiłem dla niego więcej niż jakikolwiek inny prezydent, zdecydowanie więcej niż ktokolwiek inny. Nie byłoby NATO, gdybym nie zaangażował się w pierwszej kadencji. Wojna z Ukrainą jest tego przykładem. Dzielą nas tysiące mil, dzieli nas ogromny ocean – mówił Donald Trump.
– Mówię o NATO, mówię o Europie. Oni muszą pracować nad Ukrainą, my nie. Stany Zjednoczone są bardzo daleko. Dzieli nas wielki, piękny ocean. Nie mamy z tym nic wspólnego – przekonywał prezydent USA.
Amerykanie spotkali się w Davos z Rosjanami. Witkoff: Jesteśmy na mecie
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego Trump ponownie zaznaczył, do ataku na Ukrainę nie doszłoby, gdyby nie decyzje administracji Bidena.
– Odziedziczyłem bałagan z Ukrainą i Rosją, coś, co nigdy by się nie wydarzyło. Znam Putina bardzo dobrze. Rozmawialiśmy o Ukrainie. Była jego oczkiem w głowie, ale nic nie zrobił – mówił Trump w kontekście swojej pierwszej kadencji.
Wcześniej w Davos Amerykanie spotkali się z przedstawicielami Rosji. We wtorek ze specjalnym wysłannikiem Władimira Putina Kiriłłem Dmitriewem rozmawiał zięć Donalda Trumpa Jared Kushner oraz Steve Witkoff. Ustalono, że amerykańska delegacja złoży wizytę w Moskwie, gdzie będzie kontynuować rozmowy pokojowe w sprawie Ukrainy.
– Myślę, że poczyniliśmy spore postępy. Myślę, że na początku tego procesu było trochę zamieszania. Jadę do Moskwy, ale myślę, że to było ważne, bo jesteśmy na mecie. I naprawdę jestem optymistą – skomentował rozmowy w Davos Steve Witkoff cytowany przez Interfax.
-
„Manifest”, „Najważniejsze przemówienie”. Zagraniczne media wskazują
-
„Priorytetem Ukraina, a nie Grenlandia”. Szef NATO stawia sprawę jasno

