
W skrócie
-
Agenci Służby Bezpieczeństwa Ukrainy ujawnili osiem schematów uchylania się od mobilizacji oraz nielegalnego przekraczania granicy.
-
Zatrzymano 16 osób podejrzanych o fałszowanie dokumentów, ułatwianie ucieczek i wykreślanie z rejestru poborowych, za co grozi im do 10 lat więzienia.
-
Fałszywe zaświadczenia lekarskie, orzeczenia o niepełnosprawności i pomoc w wyjeździe do krajów Unii Europejskiej były oferowane za sumy od trzech tys. do 16,5 tys. dolarów.
Agenci Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wraz z policją ujawnili osiem schematów uchylania się od mobilizacji, a także nielegalnego przekraczania granicy państwowej Ukrainy.
Organizatorzy procederu za swoje usługi pobierali od trzech tys. do 16,5 tys. dolarów (od ok. 11tys. do 59 tys. zł). Zatrzymano 16 takich osób.
Podejrzanym zarzuca się szereg przestępstw, w tym fałszerstwo i utrudnianie działalności Sił Zbrojnych Ukrainy. Grozi im do 10 lat więzienia.
Nie chcieli walczyć z Rosją. Ukraińcy mogli wyjechać do Unii Europejskiej
W Charkowie kontrwywiad dotarł do mężczyzny, który oferował zorganizowaną ucieczkę do krajów Unii Europejskiej przez lasy zachodnich regionów Ukrainy. Miał on angażować do tego swoich znajomych funkcjonariuszy, czekających w pobliżu przejść granicznych.
Kolejną osobę agenci SBU zatrzymali we Lwowie. Podejrzany okazał się oficerem i kierownikiem ośrodka szkoleniowego dla ukraińskich żołnierzy. Tym, którzy trafiali do jego jednostki, wojskowy oferował dobrowolne zwolnienie ze służby.
Oficer współpracował w tym celu ze znajomymi lekarzami, którzy wystawiali poborowym nieuzasadnione skierowania na leczenie w obrębie innej jednostki, po czym ślad po nich ginął.
Pobór do wojska w Ukrainie. Za pieniądze nazwisko znikało z listy
Siedmiu podejrzanych zatrzymano w Czerniowcach. Tam osoby pracujące w komisjach poborowych fałszowały dokumenty kandydatów, umożliwiając im swobodne uchylenie się od służby.
Proceder ujawniono także w obwodzie chmielnickim. Okazało się, że mieszkaniec obwodu wraz z zaprzyjaźnionymi orzecznikami medycznymi wystawiali fałszywe orzeczenia o niepełnosprawności trzeciego stopnia.
W obwodzie żytomierskim zatrzymano dwóch członków wojskowej komisji poborowej i jednego byłego pracownika, którzy za pieniądze zgadzali się wykreślać nazwiska z listy wezwań.
Unikanie mobilizacji w Ukrainie. Na rynku fałszywe zaświadczenia lekarskie
Fałszowanie dokumentów miało miejsce również w Połtawie. Odkryto, że pracujący tam lekarz rodzinny wydawał fikcyjne zaświadczenia dotyczące poważnych chorób krewnych. „Na podstawie tych dokumentów 'klienci’ otrzymali odroczenie rzekomo z powodu konieczności opieki nad pacjentem” – wyjaśniła SBU.
Podobnie w obwodzie winnickim 49-letni bezrobotny mieszkaniec regionu oferował pomoc w ucieczce przed wojną. Mężczyzna własnym samochodem przewoził Ukraińców do Mołdawii.
Ostatni schemat ujawniono w obwodzie donieckim, gdzie przedsiębiorca handlował dokumentami Wojskowej Komisji Lekarskiej. Wynikało z nich, że poborowy z powodu słabego stanu zdrowia nie może walczyć na froncie, a co najwyżej konserwować sprzęt w jednostce wojskowej.

