-
Ukraińcy przeprowadzili atak na rosyjski zakład paliwowy i gazowy w Surgucie, oddalony o ponad 2,4 tysiąca kilometrów od granicy z Ukrainą, wywołując tam duży pożar.
-
Celem ataku stał się obiekt przetwarzający kondensat gazowy oraz produkujący paliwo o rocznej wydajności 12 mln ton, a Ukraińcy trafili także rosyjską stację radarową Nebo-U w Kraju Krasnodarskim.
-
Porozumienie, dotyczące zaprzestania ataków na infrastrukturę energetyczną, nie doszło do skutku, a Wołodymyr Zełenski zwrócił się do USA o systemy obrony powietrznej, lecz nie otrzymał zgody.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraińcy dokonali w piątek skutecznego ataku głęboko na terytorium Rosji. Zaatakowany przez Ukraińców został bowiem Surgucki Zakłada Stabilizacji Kondensatu w obwodzie chanty-mansyjskim na Syberii.
Przedsiębiorstwo znajduje się 2,4 tys. kilometrów od granicy z Ukrainą. Na miejscu ataku wybuchł pożar.
Zaatakowany obiekt zajmuje się przetwarzaniem kondensatu gazowego oraz produkcją paliwa silnikowego i lotniczego. Jego zdolność produkcyjna wynosi 12 mln ton surowca rocznie.
To niejedyny sukces ukraińskiej armii. Trafiona została bowiem również stacja radarowa Nebo-U w Kraju Krasnodarskim. Jej szacowana wartość rynkowa to ok. 100 mln dolarów.
Ukraina ponownie atakuje rosyjską infrastrukturę energetyczną. Zełenski tłumaczy
W ostatnim czasie prezydent USA Donald Trump ogłosił, że zarówno Rosja, jak i Ukraina wstrzymają ataki na swoje obiekty infrastruktury energetycznej, a Stany Zjednoczone dodatkowo zniosły sankcje na rosyjskiego diesla. Według amerykańskiej administracji celem takiego działania miało być obniżenie cen paliwa na świecie.
Porozumienie jednak nie doszło do skutku. Obie strony odrzuciły bowiem propozycję Amerykanów, twierdząc, że nie została ona z nimi uzgodniona. – To porozumienie nas zaskoczyło. Skoro dotyczyło naszych odpowiedzi na terytorium wroga, to chyba powinniśmy zostać o nim poinformowani – stwierdził w piątek Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Ukrainy poinformował również, że był gotowy zgodzić się na propozycję USA i wstrzymać ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, nawet jeśli Rosja odmówiła porozumienia. W zamian poprosił Amerykanów o systemy obrony powietrznej do obrony własnej infrastruktury. Prośba ta nie została jednak zaakceptowana przez administrację Trumpa.
-
„Utracili kontrolę”. Pierwsze takie słowa Trumpa, wskazał sytuację w Rosji
-
Czerwone niebo nad Rosją. Seria ataków, Zełenski przeszedł od słów do czynów


