
-
Przyczyną strat w Kijowie po rosyjskim ataku były ograniczone możliwości przechwytywania pocisków balistycznych oraz użycie przez przeciwnika nowych, szybkich dronów odrzutowych – wskazał szef wydziału łączności Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy Jurij Ichnat.
-
Według ukraińskiego dowódcy do skutecznej ochrony Kijowa pilnie potrzebne są dodatkowe systemy obrony, w tym rakiety Patriot, których obecnie brakuje.
-
Rosyjski atak na Kijów spowodował śmierć co najmniej 17 osób, znaczne zniszczenia w 28 lokalizacjach miasta oraz był częścią szerszych uderzeń, obejmujących również Charków i obwód odeski.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Jeśli chodzi o balistykę, jest jasne, że to dziś słaby punkt. I wszyscy o tym mówią – przekonywał Jurij Ihnat w rozmowie na kanale Suspilne.
Jak wskazał, na ten moment w Kijowie funkcjonuje jedynie skuteczna obrona pasywna, czyli schrony i konstrukcje obronne. Według dowódcy, drugim filarem powinna być obrona aktywna, polegająca przede wszystkim na wykorzystaniu systemów Patriot.
Rosjanie zaatakowali Kijów. Co zawiodło w ukraińskiej obronie?
– Rakiety do systemów Patriot są tym, czego desperacko potrzebujemy. Mówi o tym najwyższe przywództwo polityczne i wojskowe na różnych platformach – przekonywał szef wydziału łączności.
Dodał, że w sytuacji działań mających miejsce na Bliskim Wschodzie, zarówno Ukraina, jak i inne kraje mierzą się z niedoborem pocisków Patriot. Stwierdził, że zdolności Kijowa do obrony wobec rosyjskiej balistyki wymagają pilnego wzmocnienia.
Ihnat wskazał, że rosyjskie pociski balistyczne „dziś nie zostały przechwycone tak, jak byśmy tego chcieli”. W związku z tym 25 z nich trafiło do celu. Przypomniał też, że to nie pierwszy raz, gdy Rosjanie masowo uderzają w stolicę Ukrainy.
Dowódca zaznaczył jednocześnie, że obrona świetnie poradziła sobie z rosyjskimi pociskami manewrującymi, które zostały przechwycone niemal w stu procentach.
Nowe rosyjskie drony sieją spustoszenie. Dowódca o przewadze maszyn wroga
Ihnat poinformował, że w czasie uderzenia na Kijów przeciwnik wykorzystał wiele dronów odrzutowych, które stanowią zagrożenie dla obrony przede wszystkim ze względu na swoją szybkość.
– Głowica może być nawet nieco mniejsza, ale ich prędkość sięga około 500 km/h, może 300, ponieważ wróg może je zaprogramować – przekonywał.
Dowódca dodał, że ze względu na prędkość ukraińskie drony przeciwlotnicze nie są w stanie unieszkodliwić rosyjskich bezzałogowców. Do ich niszczenia wykorzystywane są więc rakiety przeciwlotnicze, czy myśliwce.
Zmasowane uderzenie na Kijów. Nie żyje co najmniej 17 osób
Co najmniej 17 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w wyniku zmasowanego rosyjskiego ataku na Kijów w nocy ze środy na czwartek. Rosyjskie wojska uderzyły w stolicę Ukrainy z użyciem dronów, a następnie rakiet. Zniszczenia odnotowano w 28 lokalizacjach miasta.
Jeszcze w środę Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Rosja przygotowuje nowy zmasowany atak na Ukrainę. Prezydent, który przebywał z wizytą w Irlandii, przekazał, że niezwłocznie wraca do ojczyzny.
Rosyjskie uderzenia nie ograniczyły się wyłącznie do Kijowa. Dzień wcześniej ostrzelany został także Charków, gdzie po ataku zginęły dwie osoby, a ponad 20 zostało rannych. Rosyjskie pociski balistyczne spadły również na obwód odeski, powodując śmierć dwóch osób i obrażenia u co najmniej 13 kolejnych.
Źródło: Suspilne, Unian
-
Buchnęły słupy dymu w Rosji. Pożar rafinerii, Ukraina zapowiada dalsze ataki
-
Nagły apel Kijowa do sojuszników po gwałtownym ataku. „Główne żądanie”

