Wojna Trumpa we własnej partii? Kongresmen od sprawy Epsteina pokonany. Najdroższe prawybory w historii

Znany z libertariańskich poglądów Thomas Massie uznał we wtorek (19 maja) swoją porażkę i pogratulował zwycięstwa rywalowi, byłemu komandosowi Edowi Gallreinowi. 

Massie naraził się Trumpowi. Między innymi w sprawie Epsteina

Prawyborczy wyścig w 4. okręgu Izby Reprezentantów w Kentucky przyciągnął uwagę całego kraju ze względu na głębokie zaangażowanie się w kampanię prezydenta USA.

Donald Trump namawiał do głosowania na jego rywala. Między innymi z tego powodu były to najdroższe prawybory do Izby Reprezentantów w historii USA pod względem pieniędzy wydanych na wewnątrzpartyjną kampanię – ponad 32 mln dolarów.

Zobacz wideo Cała prawda o Epsteinie

Tylko w ciągu ostatnich dni Trump kilkakrotnie nazwał Massiego „najgorszym republikańskim kongresmenem w historii”. Promował również wysuwane oskarżenia o to, że tuż po śmierci pierwszej żony polityk sypiał ze swoimi asystentkami, a nawet z inną kongresmenką.

Massie należał do skrajnego skrzydła partii, a naraził się Trumpowi za doprowadzenie do uchwalenia ustawy wymuszającej publikację akt skazanego za liczne przestępstwa seksualnego Jeffreya Epsteina, a także za krytykę wojny w Iranie. Massie jest znany jako izolacjonista, ostry krytyk Izraela, a wcześniej również i pomocy Ukrainie.

Republikanie pod presją. Trump eliminuje krytyków we własnej partii

Porażka kongresmena jest zarazem kolejnym zwycięstwem Trumpa w kampanii przeciwko politykom własnej partii, którym zarzuca nielojalność. W miniony weekend prawybory przegrał senator Bill Cassidy, jeden z siedmiu Republikanów, którzy zagłosowali za skazaniem Trumpa w procesie impeachmentu w 2021 roku. Wcześniej prezydent USA doprowadził do porażek większości deputowanych do stanowego kongresu w Indianie, którzy sprzeciwili mu się w kwestii zmiany okręgów wyborczych na korzyść Republikanów.

Również we wtorek, w innym zaciętym wyścigu – o mandat senatora z Teksasu, Trump wbrew woli większości republikańskich senatorów poparł Kena Paxtona, który rywalizował z prominentnym senatorem macierzystej partii Johnem Cornynem. Paxton był oskarżony o giełdowe oszustwa oraz poddany impeachmentowi w związku z zarzutami o łapówkarstwo.

Sprawa Epsteina i jego akt

10 sierpnia 2019 roku Epstein został odnaleziony martwy w celi. Za przyczynę śmierci uznano samobójstwo, ale niejasne okoliczności zgonu i zaniedbania personelu więziennego do dziś budzą kontrowersje.

Zanim został aresztowany w 2019 roku pod zarzutem handlu nieletnimi w celu wykorzystania seksualnego, został w 2008 roku skazany na Florydzie na karę pozbawienia wolności za przestępstwa seksualne związane z wykorzystywaniem nieletnich.

W styczniu 2026 roku amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości ujawniło obszerny zbiór dokumentów, zebranych podczas różnych śledztw w sprawie Epsteina. Materiały potwierdziły szerokie powiązania finansisty ze światowymi elitami politycznymi i finansowymi.

Liczba ofiar Epsteina nie jest dokładnie znana. Z ujawnionych akt i pozwów cywilnych wynika, że wśród poszkodowanych są setki kobiet, które oskarżają Epsteina o wykorzystywanie seksualne lub o to, że stręczył je i przekazywał swoim znajomym. 

Ujawniono domniemany list samobójczy Epsteina

W maju tego roku sędzia nowojorskiego sądu ujawnił domniemany list samobójczy Epsteina na wezwanie „New York Timesa”, który wniósł o odtajnienie dokumentu. Sędzia uznał, że nie ma powodów, by trzymać go w tajemnicy. Zastrzegł jednak, że nie może też potwierdzić jego autentyczności.

Tekst napisanej odręcznym, niewyraźnym pismem notatki brzmi: „Prowadzili śledztwo przez miesiąc – nic nie znaleźli!! I postawili mi zarzuty na 15 lat. To przywilej, by samemu wybrać moment pożegnania. I co mam zrobić – wybuchnąć płaczem? Nie ma w tym żadnej radości – nie warto!!”.

List był umieszczony w aktach sprawy Nicholasa Tartaglionego, którą rozpatrywał sędzia Karas. Tartaglione był osadzony w tej samej celi co Epstein w nowojorskim areszcie. Mężczyzna został później skazany na karę czterokrotnego dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwa.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Udział
Exit mobile version