
-
Według „Financial Times” Ukraina zgodziła się zredukować liczbę żołnierzy do 800 tysięcy w ramach amerykańskiego planu pokojowego.
-
Rosja krytykuje zmiany w planie i stawia własne warunki akceptacji porozumienia.
-
Zełenski zamierza kontynuować rozmowy z USA i UE, a kluczowe pozostają kwestie bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Korespondent „Financial Times” Christopher Miller ustalił w rozmowie ukraińskimi urzędnikami wysokiej rangi, że władze Kijowa przystały na punkt amerykańskiego planu, w którym mowa o częściowym rozbrojeniu Ukrainy. Dziennik podaje, że po zawarciu porozumienia ukraińska armia zmniejszy liczebność do 800 tysięcy żołnierzy, a nie 600 tys., jak wcześniej zakładano.
Miller dowiedział się również, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i amerykański przywódca Donald Trump mają rozmawiać jeszcze o kwestiach terytorialnych. Do omówienia pozostaje ponadto charakter gwarancji bezpieczeństwa. Jak zaznaczył Zełenski w poniedziałkowym wpisie na platformie X, ostatni z wymienionych punktów jest kluczowy dla Kijowa.
„Jeśli dojdzie do negocjacji, jeśli dojdzie do konstruktywnego zaangażowania, jeśli naprawdę zakończymy wojnę – to nie może być żadnych pocisków, żadnych masowych ataków na Ukrainę, na nasz naród” – informował Zełenski.
Ukraina zgodziła się na część amerykańskiego planu. Rosja stawia opór
Autorzy dziennika „FT” przypomnieli jednak słowa ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, z których wynika, że Rosja może odrzucić zmodyfikowany plan pokojowy, jeśli nie będzie on zawierał żądań wysuniętych przez Kreml podczas poprzednich negocjacji.
Przedstawiony Zełenskiemu w zeszłym tygodniu 28-punktowy plan pokojowy USA został uznany przez część europejskich polityków i ekspertów ds. wojskowości za zbyt przychylny Rosji. W efekcie prowadzonych przez weekend rozmów na linii Ukraina – Unia Europejska i Stany Zjednoczone plan ten został zmodyfikowany, a liczba punktów zredukowana.
– Na razie, po Genewie, punktów jest mniej – nie ma ich już 28 – i wiele właściwych elementów zostało już uwzględnionych w tych ramach – powiedział w poniedziałkowym orędziu Wołodymyr Zełenski.
Wojna w Ukrainie. Ławrow skrytykował modyfikacje planu. „Jeśli wymazują kluczowe ustalenia…”
We wtorek Ławrow powtórzył, że jeśli plan „wymazuje kluczowe ustalenia”, które przywódca Rosji Władimir Putin uważał za osiągnięte podczas sierpniowego spotkania z Donaldem Trumpem w Anchorage na Alasce, to „sytuacja ulegnie zasadniczej zmianie”.
– Po Anchorage, gdy wydawało nam się, że ustalenia te zostały już sformalizowane, nastąpiła długa przerwa. Teraz przerwa ta została zerwana przez wprowadzenie tego dokumentu (…). Cała seria kwestii wymaga oczywiście wyjaśnienia – powiedział Ławrow, dodając, że dotąd oficjalnie nic nie zostało przedstawione Rosji.
Jak przypomniał „FT”, na Alasce Trump powiedział, że USA są gotowe uznać rosyjską aneksję Krymu z 2014 r. i skłonić Ukrainę do wycofania się z niektórych pozycji na linii frontu w Donbasie, jeśli Rosja zaprzestanie walk. Putin podkreślił wówczas, że porozumienie nie będzie możliwe, jeśli nie uwzględni „głównych przyczyn” konfliktu, czyli – według niego – zmiany władzy w Kijowie, zakończenia starań ekspansji NATO i dostaw broni z Zachodu dla Ukrainy.
„Musimy być świadomi, że Rosja nie złagodzi presji na Ukrainę. W tych dniach i tygodniach niezwykle ważne jest, aby bardzo poważnie traktować ostrzeżenia przed nalotami i wszelkie podobne groźby ataków” – skwitował Zełenski po ostatnim spotkaniu delegacji w Genewie.

