„Wokół Epsteina byli Polacy, znamy nazwiska”. Polska zwróci się do USA

Zespół analityczny ws. akt Epsteina

Waldemar Żurek w czwartek 5 lutego pojawił się w Olsztynie, gdzie podczas konferencji prasowej poinformował, że wraz z ministrami Marcinem Kierwińskim i Tomaszem Siemoniakiem omówił skład zespołu, który będzie analizował akta Jeffreya Epsteina. Wybrano już do niego konkretne osoby, ale ich personalia pozostaną nieujawnione. – Tam są przedstawiciele służb specjalnych, prokuratorzy, także przedstawiciele policji, którzy są fachowcami w tej dziedzinie – powiedział kierujący zespołem minister sprawiedliwości, cytowany przez portal 300 Polityka. Żurek rozważa, aby równolegle został powołany również zespół śledczy „z uprawnieniami takimi jak mają policjanci, funkcjonariusze służb i prokuratorzy”.

Polskie wątki w aktach Epsteina

Celem zespołu jest znalezienie polskich wątków. – Jak państwo wiecie, z tego co podają media, wokół Epsteina byli także Polacy. Mówi się, że w tym jego sztabie, który zarządzał tym dramatycznym, ohydnym procederem było dwóch Polaków. Znamy te nazwiska – poinformował Żurek. Jak przekazał minister, na razie ewentualne ofiary nie zgłosiły się do służb. Jego zdaniem może to być efekt trudności z przełamaniem bariery. – Wiemy, że ten werbunek kobiet, być może także nieletnich, w Polsce był, bo mamy takie ślady w tych dokumentach – powiedział Żurek.

Zobacz wideo Polskie wątki w aktach Epsteina. Tusk: Tego nie można tak zostawić

USA udostępnią akta Polsce?

Minister sprawiedliwości zapowiedział także, że Polska zwróci się do USA z prośbą o dostęp do niejawnej części akt. Niewykluczone bowiem, że mogą one zawierać „polskie wątki”. Waldemar Żurek nie wykluczył również przesłuchań. – Ale zobaczymy też, co nam dadzą te dokumenty, jeżeli Stany Zjednoczone nam te dokumenty wydadzą – zaznaczył szef resortu sprawiedliwości. – Chcemy zobaczyć, czy polskie wątki są tutaj na tyle istotne, że możemy wytropić przestępców, dotrzeć do ofiar i im zadośćuczynić – dodał. Według doniesień Interii spotkanie zespołu odbędzie się najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

Śledztwo w kolejnym europejskim kraju

Podobne kroki podjęła łotewska policja, która we współpracy z prokuraturą wszczęła śledztwo w sprawie ewentualnego werbowania obywateli do Stanów Zjednoczonych w celu wykorzystywania seksualnego. „Obecnie, zgodnie z art. 154.1 Kodeksu karnego, kwalifikowane jest to jako handel ludźmi” – napisała Łotewska Policja Państwowa. Według doniesień Agencji Reutera, kroki podjęto po informacji od nadawcy publicznego, że w aktach Epsteina znajdowały się dane paszportowe i szczegóły podróży kilku Łotyszek.

Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: „Tusk zabrał głos ws. akt Epsteina. „Są polskie wątki”. Zapowiada podjęcie działań”.

Źródła: Valsts policija, 300 polityka, Interia, Agencja Reutera

Udział
Exit mobile version