
Z badania opinii publicznej, które przeprowadzone zostało przez pracownię Medián (na zlecenie tygodnika „Heti Világgazdaság”), wynikało, iż to europoseł Péter Magyar ma szansę na zwycięstwo – informowaliśmy na początku marca. Przewodniczący TISZY (Partia Szacunku i Wolności – Tisztelet és Szabadság Párt) mógł wtedy liczyć na poparcie w okolicach 42 proc. Daleko w tyle w sondażu znajdowało się natomiast ugrupowanie Fidesz (czyli Węgierski Związek Obywatelski – Magyar Polgári Párt). Viktor Orbán otrzymał wówczas zaledwie 31 proc.
A co wynika z najnowszych, niezależnych sondaży? Wybory do Zgromadzenia Narodowego (Országgyűlés) już 12 kwietnia.
Mogą zmienić naprawdę wiele – w końcu Orbán nie dał nikomu choćby zbliżyć się do stołka szefa rządu od 16 lat.
Wybory parlamentarne na Węgrzech. Co pokazują sondaże?
Jako pierwsze badanie weźmy to, które przygotowane zostało na początku kwietnia przez ośrodek 21 Kutatóközpont. TISZA otrzymała w nim 56 proc., natomiast Fidesz – 37 proc. – podała Polska Agencja Prasowa.
Pracownica Závecz Research przeprowadziła zaś sondaż na przełomie marca i kwietnia. Pokazuje on 51 proc. dla partii Magyara i 38 proc. dla ugrupowania Orbána.
Warto wspomnieć też o ośrodku Medián – tym razem elektorat europosła okazał się być znacznie większy, bo oscyluje wokół 55 proc. A ilu jest wyborców skupionych wokół obecnego premiera? Tylko 35 proc.
Są też pracownie powiązane z rządem
A co pokazały badania, które opublikowały sondażownie powiązane z władzami Budapesztu?
Jak wskazała PAP, Nézőpont Intézet dał Fideszowi aż 46 proc. A TISZY? 40 proc. Jest jeszcze środek Század Intézet, który również twierdzi, iż elektorat Orbána liczy 46 proc., zaś Magyara – 41 proc.
Jaka jest prawda? Dowiemy się w tę niedzielę.

