-
Badania exit poll wskazują na impas w wyborach do izraelskiego Knesetu, gdyż ani blok Netanjahu, ani opozycja nie uzyskały wymaganej większości parlamentarnej.
-
Centralna Komisja Wyborcza Izraela poinformowała, że frekwencja na godzinę 20 wyniosła 74,3 proc., co jest najwyższym wynikiem w tym kraju od 1988 roku.
-
Partie reprezentujące arabskich obywateli Izraela mogą liczyć na rekordowe 17-18 mandatów, co znacząco wzmocniłoby reprezentację mniejszości w parlamencie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak wynika z sondaży exit poll głównych stacji telewizyjnych, wybory w Izraelu, otwiera się w nowym oknie zakończyły się impasem – podaje agencja Reutera. Ani premier Binjamin Netanjahu, ani jego główny rywal Gadi Ajzenkot nie mają szans na uzyskanie większości w 120-osobowym Knesecie – czytamy.
Wybory parlamentarne w Izraelu. Partie arabskie z rekordową liczbą mandatów?
Dane exit poll wskazują, że Likud premiera Netanjahu prawdopodobnie zdobył najwięcej głosów, ale ani blok rządzący, ani opozycyjny nie uzyskał większości parlamentarnej.
Sondaże trzech izraelskich stacji telewizyjnych – Kanałów 11, 12 i 13 – pokazują podobne wyniki. Blok przeciwników Netanjahu, na którego czele stoi były szef sztabu armii Gadi Ajzenkot, może zdobyć 52-53 mandaty w 120-osobowym Knesecie, a obóz premiera – około 50.
Z pierwszych sondaży exit poll wynika również, że dwie partie reprezentujące arabskich obywateli Izraela mogą zdobyć rekordowe 17-18 mandatów.
Według wstępnych prognoz umiarkowanie islamistyczna partia Raam Mansura Abbasa może uzyskać siedem mandatów, a lewicowa Zjednoczona Lista – 10-11. Tak wysoki wynik oznaczałby znaczące wzmocnienie reprezentacji arabskiej mniejszości w izraelskim parlamencie.
Wybory w Izraelu bez wyraźnego zwycięzcy. „Może działać na korzyść Netanjahu”
Do utworzenia rządu potrzeba większości 61 mandatów. Niejednoznaczny wynik wyborów może oznaczać wielotygodniowe negocjacje w sprawie utworzenia nowej koalicji.
W ocenie agencji Reuetra impas może działać na korzyść Netanjahu, pozwalając premierowi pozostać u władzy w charakterze premiera, podczas gdy partie będą próbowały stworzyć koalicję rządową.
Ostateczne wyniki mogą być znane dopiero za kilka dni, a rozdrobniony system polityczny Izraela sprawia, że mniejsze partie mogą odegrać kluczową rolę w tworzeniu rządu. Żadna partia nigdy nie zdobyła samodzielnie 61 mandatów w 120-osobowym Knesecie, dlatego koalicje są w Izraelu normą – przypomina agencja Reutera.
Ajzenkot w reakcji na dane exit poll stwierdził, że sondaże pokazują „całkowity brak zaufania” do Netanjahu.
Izrael zdecydował. Najwyższa frekwencja od lat
Głosowanie rozpoczęło się o godz. 7 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) i zakończyło o godz. 22 (godz. 21 w Polsce).
W ciągu dnia przed lokalami wyborczymi ustawiły się długie kolejki. Według Centralnej Komisji Wyborczej do godz. 20 czasu lokalnego zagłosowało 74,3 proc. uprawnionych. To najwyższa frekwencja o tej porze od 1988 roku. W poprzednich wyborach, w 2022 r., o tej samej godzinie wynosiła 66,3 proc.
Prawo do głosowania ma około 7,3 mln Izraelczyków. Według szacunków Izraelskiego Instytutu Demokracji (IDI) w tegorocznych wyborach po raz pierwszy mogło zagłosować około 640 tys. osób w wieku 18-22 lat, czyli niemal 10 proc. elektoratu.
Wybory w Izraelu. Kluczowy dzień dla Binjamina Netanjahu
W wyborach do izraelskiego parlamentu Knesetu rywalizowały dwa bloki – popierający Binjamina Netanjahu i przeciwny premierowi.
Telewizja Kanał 12 podawała, że Netanjahu zamierza ogłosić zwycięstwo, jeśli jego ugrupowanie Likud zdobędzie najwięcej mandatów, nawet gdyby blok opozycyjny uzyskał ich łącznie więcej.
Szefujący najważniejszej partii w bloku opozycyjnym – centrowej Prosto, Gadi Ajzenkot, zamierza z kolei domagać się tego prawa, jeśli jego blok zdobędzie więcej mandatów niż Likud – poinformował portal Times of Israel.
Ostateczną decyzję podejmie prezydent Icchak Herzog, który po konsultacjach z partiami powierza misję utworzenia rządu politykowi mającemu jego zdaniem największe szanse na zbudowanie koalicji. Nie musi to być lider największej partii ani największego bloku.
Wybory są postrzegane jako referendum nad dalszymi rządami Netanjahu, który jest najdłużej rządzącym premierem w historii kraju. Netanjahu sprawuje władzę łącznie przez 19 lat.
Netanjahu przystąpił do obecnych wyborów, mierząc się z trwającym od lat procesem pod zarzutami korupcyjnymi, oraz krytyką za zaniedbania służb bezpieczeństwa, które umożliwiły atak Hamasu 7 października 2023 roku. Zginęło wówczas około 1200 osób, a 251 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy.
-
„Nie wystawiajcie nas na próbę”. Netanjahu grzmi po ustaleniach wywiadu
-
Izrael zapowiada operację wojskową. Netanjahu zarządził blokadę


