„Po raz pierwszy od pięciu lat obywatele Rosji mają realną możliwość legalnie i bezpiecznie zagłosować za pokojem i wolnością oraz opowiedzieć się za porozumieniem o zawieszeniu broni” – podkreślał w lipcu przewodniczący partii Nikołaj Rybakow. Politycy mieli wystartować w wyborach pod hasłem „Za pokój i wolność”.

„Decyzja o dopuszczeniu do wyborów Jabłoka była zaskoczeniem, mimo że od lat partia funkcjonuje jako tzw. systemowa opozycja. Od momentu pełnowymiarowej rosyjskiej napaści na Ukrainę politycy Jabłoka występują jednak przeciwko wojnie, co stoi w całkowitej sprzeczności z obranym przez Kreml kursem” – opisywała „Wyborcza”.

Zobacz wideo Putin, jak większość elit, kąpie się w krwi kozic

Przedstawiciele Jabłoko zapowiadają apelację

Jabłoko będzie wykluczona z jesiennych wyborów do Dumy Państwowej. Sąd uwzględnił wniosek skrajnie prawicowej partii Rodina (Ojczyzna), która domagała się takiej decyzji. Rozprawa trwała ponad osiem godzin i była transmitowana na żywo na stronie Sądu Najwyższego Rosji.

Według agencji dpa pozew był następstwem dobrych wyników opozycyjnej partii w sondażach. Jabłoko miało szansę na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego.

Przedstawiciel Prokuratury Generalnej Rosji poparł decyzję o wyrejestrowaniu partii na rozprawie w Sądzie Najwyższym. Istnieją podstawy do uwzględnienia tego wniosku – powiedział prokurator, cytowany przez BBC. Teraz partia Jabłoko ma pięć dni na złożenie apelacji. Jej przedstawiciele już zapowiedzieli, że zdecydują się na taki krok.

W trakcie posiedzenia przedstawiciele partii Rodina oskarżyli Jabłoko m.in. o naruszenie praw autorskich. W ich ocenie ugrupowanie opozycyjne bezprawnie wykorzystywało zdjęcia ukazujące bombardowanie Hiroszimy, pochodzące z biblioteki Kongresu USA, cytaty z wywiadów byłego szefa partii Grigorija Jawlinskiego oraz kadry z filmu „Wojna i pokój”.

Jabłoko oskarżone o otrzymywanie pieniędzy z USA i Niemiec

Rodina oskarżyła też opozycyjną partię o zagraniczne finansowanie. Jabłoko rzekomo otrzymało około 178 euro z USA i Niemiec. Przewodniczący Jabłoka Nikołaj Rybakow odrzucił te zarzuty i zaapelował do sądu o oddalenie pozwu.

Prawnicy Jabłoka przez ponad godzinę przedstawiali przygotowane przez siebie obszerne wyjaśnienia. Jawlinski, przewodniczący Federalnego Komitetu Politycznego Jabłoka, opublikował z kolei wpis, w którym poparł partię i ocenił, że podejmowana jest próba niedopuszczenia jej do wyborów, ponieważ ugrupowanie to wzywa do głosowania na rzecz pokoju.

Według Rybakowa jednym z głównych argumentów zawartych we wniosku jest wsparcie udzielane Jabłoku przez jego zwolenników w internecie. Autorzy pozwu twierdzą, że w ciągu ostatnich 10 dni zapłacono za publikowanie postów i filmów oraz dodawanie polubień 88 mln rubli (blisko 4 mln zł), a łączny zasięg tych działań miał objąć 527 mln użytkowników sieci.

Setki osób protestowały przed sądem w Moskwie

Podczas rozprawy przed sądem w Moskwie zgromadziły się setki osób, by wyrazić poparcie dla partii Jabłoko. Na nagraniach z manifestacji, opublikowanych w sieciach społecznościowych, można było zauważyć, że wśród zgromadzonych przeważały osoby młode.

Według przedstawicieli Jabłoka w kolejce przed sądem oczekiwało około 500 osób. Jak podał niezależny portal Meduza, demonstranci oglądali transmisję z posiedzenia, jedli jabłka (nazwa ugrupowania oznacza po polsku „jabłko”) i przekonywali w rozmowie z dziennikarzami, że Jabłoko jest jedyną partią reprezentującą ich poglądy oraz poglądy milionów innych Rosjan. W pobliżu budynku pojawiły się co najmniej dwa samochody policyjne, służące do transportowania zatrzymanych osób.

Jabłoko niegdyś było w Rosji najbardziej rozpoznawalną partią o charakterze liberalnym. Dzisiaj jej członkowie nie zasiadają już w Dumie Państwowej i są obecni zaledwie w kilku regionalnych parlamentach. Maksim Krugłow, wiceprzewodniczący Jabłoka, został w czerwcu skazany przez sąd w Moskwie na 7 lat kolonii karnej. Sąd uznał, że Krugłow upowszechniał kłamstwa na temat Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version