3 listopada w USA odbędą się wybory do Kongresu USA (całego składu Izby Reprezentantów i około jednej trzeciej Senatu) oraz władz stanowych.
Leon XIV chce zagłosować w wyborach. Złożył wniosek
W piątek „Chicago Sun Times” poinformował, że Leon XIV złożył wniosek o możliwość głosowania korespondencyjnego.
Dziennik potwierdził informację w rozmowie z Kim Fladhammer z urzędu hrabstwa Will. To właśnie tam 3 października wpłynął wniosek z Watykanu.
– Robert Francis Prevost znajduje się na liście osób, które wystąpiły o kartę do głosowania korespondencyjnego w nadchodzących wyborach – powiedziała. Jako adres zamieszkania podano dom jego brata Johna w New Lenox w stanie Illinois.
Leon XIV od maja 2025 roku stoi na czele Kościoła katolickiego. Papież nabył więc obywatelstwo watykańskie, nie zrzekł się jednak obywatelstwa amerykańskiego.
Według prawa nic nie stoi więc na przeszkodzie, by papież mógł oddać swój głos. Na razie nie wiadomo jednak, czy ojciec święty odesłał swoją kartę.
Sytuacja bez precedensu. Pierwszy taki wniosek papieża
Chociaż prawnie jest to możliwe, decyzja Leona XIV to złamanie tradycji. Nie ma znanego precedensu, by urzędujący papież głosował w wyborach innego państwa.
Jeżeli więc odeśle kartę, stanie się jednocześnie pierwszym znanym papieżem w historii Kościoła katolickiego, który zasiadając na Tronie Piotrowym, oficjalnie wziął udział w wyborach powszechnych innego kraju.
Wiadomo, że Prevost – jeszcze przed wyborem na papieża – głosował w prawyborach Partii Republikańskiej w latach 2012, 2014 i 2016, a także w wyborach powszechnych w latach 2012, 2014, 2018 i 2024.
Ostatni papieże – Franciszek, Benedykt XVI oraz Jan Paweł II – nigdy nie brali udziału w wyborach, stojąc na czele Państwa Watykańskiego.


