Do wybuchu gazu doszło na parterze budynku wielorodzinnego przy ul. Darwina w Tychach w poniedziałek rano. 

Na miejsce przyjechały służby i przez kilka godzin przeszukiwały gruzowisko. Poszkodowanych zostało 13 osób, łącznie 23 ewakuowano. 

Tychy. Mieszkania zastępcze dla mieszkańców

– Od rana jesteśmy z nimi w kontakcie, udzielamy im pomocy, także lokalowej. Rodzinom zamieszkującym lokale, które zostały całkowicie zniszczone, zaoferowaliśmy mieszkania zastępcze, one są w tej chwili przygotowywane. Do końca dnia będziemy mieli listę: kto i jaką pomoc potrzebuje – przekazał we wtorek na konferencji prasowej p.o. prezydenta miasta Tychy. 

Maciej Gramatyka ujawnił, że jedna z niepełnosprawnych mieszkanek wróciła do mieszkania, co stanowi wyzwanie dla służb.

 – My namawiamy ją, żeby skorzystała z naszej pomocy, jednak osoby zamieszkujące z nią w lokalu namawiają ją do pozostania w nim. My nikogo nie możemy zmusić – dodał samorządowiec. 

Tychy. Dwa mieszkania poważnie uszkodzone

Powiatowy inspektor nadzoru budowalnego przekazał, że wskutek wybuchu gazu kilka mieszkań zostało uszkodzonych w różnym stopniu. – Najciężej tam, gdzie doszło do wybuchu, czyli na parterze oraz lokalu bezpośrednio nad nim. One będą długo wyłączone bez użytkowania. Stop jest zniszczony, będzie musiał zostać usunięty i zamontowany nowy – przekazał Mariusz Węgrzyn. 

Urzędnik zaznaczył, że w części z lokali konieczna będzie naprawa przyłączy wody, kanalizacji, elektryki oraz gazu. – To wszystko zostanie naprawione, a następnie sprawdzone i dopiero wtedy zostanie wydana zgoda na użytkowanie – doprecyzował inspektor.

W trakcie konferencji prasowej głos zabrał także bryg. Wojciech Rapka. Komendant miejski PSP w Tychach powiedział, że najciężej rannego mężczyznę siła wybuchu wyrzuciła na zewnątrz bloku. Komendant udzielił także najważniejszych informacji, dotyczących przyczyn tak potężnej eksplozji. 

– Jednoznacznie stwierdzamy, że przyczyną zdarzenia był wybuch gazu w pomieszczeniu kuchennym na parterze. Gaz gromadził się w całym pomieszczeniu – wskazał. Jednocześnie zaznaczył, że przyczyny incydentu wyjaśnia policja, prokuratura oraz specjalnie powołany do tej sprawy biegły.

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage – polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.