
-
W Wielkiej Brytanii trwa spór o to, czy bocian biały jest rodzimym gatunkiem ptaka na tych terenach.
-
Pierwsze od 604 lat pisklęta bociana białego wykluły się w 2020 roku na obszarze rewildingu w Knepp, a kolejne ptaki wypuszczano w innych rejonach.
-
Organizacja Natural England nie uznaje bociana białego za gatunek rodzimy oraz wymaga oceny wpływu wypuszczania tych ptaków na lokalne ekosystemy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nie ma w Europie bodaj drugiego takiego państwa, które tak skutecznie i na taką skalę odtwarzałoby utraconą przed wiekami przyrodę jak Wielka Brytania. Stanowi ona wręcz rodzaj przyrodniczego fenomenu. Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, Wielka Brytania utraciła lwią część swej przyrody i wiele gatunków, które w kontynentalnej Europie uważane są nawet za pospolite, takich jak chociażby kuna leśna czy żaba jeziorkowa. Teraz je odtwarza z wielkimi sukcesami. Brytyjska przyroda zaczyna przypominać tę sprzed wieków, zwłaszcza przyroda angielska czy walijska, gdyż Szkocja zawsze była ostoją dzikiego życia Wysp Brytyjskich.
Wymieranie brytyjskiej fauny to nie jest kwestia ostatnich lat, nawet nie ostatnich dwustu, gdy w sporej mierze od Wysp Brytyjskich zaczęła się industrializacja i era przemysłowa, umownie przyjmowana za kres dawnego świata przyrody. Wiele brytyjskich gatunków zwierząt zniknęło stąd o wiele wcześniej. Dziki na przykład wymarły w XVII w. Jeleń szlachetny zniknął z Anglii i Walii w XVIII w., zachował się tylko w Szkocji. W tym samym czasie wymarła na brytyjskich ziemiach sarna. Wydaje się to niewyobrażalne, ale tak – sarna stała się gatunkiem utraconym.
Bociany białe miały występować w Wielkiej Brytanii w XV wieku
O bocianach białych z kolei mówi się, że występowały w Wielkiej Brytanii w średniowieczu, ale ostatnie ich historyczne gniazdowanie datowane jest na rok 1416. Miało miejsce na katedrze św. Idziego w Edynburgu. Trwała wtedy wojna stuletnia,.
Tym większym wydarzeniem były pierwsze lęgi bocianów białych w Wielkiej Brytanii. Miało to miejsce w maju 2020 r., gdy pierwsze pisklęta pojawiły się w Knepp w hrabstwie West Sussex na południe od Londynu. Ta okolica uważana jest za modelowy rewilding, czyli przywracanie dzikiej przyrody na terenach przekształconych przez człowieka. To 1400 ha nierentownych gruntów rolnych zmienionych w zrównoważony ekosystem. To tam wykluły się pierwsze brytyjskie bociany po 604 latach, a inna para bocianów na pobliskim dębie dochowała się kolejnych trzech piskląt.
Problem w tym, że część przyrodników i historyków kwestionuje ten XV wiek jako domniemane ostatnie występowanie bocianów białych na Wyspach Brytyjskich. Uważają, że to niekoniecznie musi być prawda, a skoro tak, to stawia to pod znakiem zapytania przynależność bociana białego do awifauny Wielkiej Brytanii.
Bociany to drapieżniki. Ich wpływ na ekosystem jest duży
W czerwcu ubiegłego roku w North Devon, w południowo-zachodniej Anglii, wypuszczono na wolność 10 białych bocianów w ramach długoterminowej akcji przywracania ich do stanu naturalnego. Są też plany wprowadzenia kolonii lęgowej bocianów białych do Eastbrookend Country Park w Londynie. Zarazem – jak podaje BBC – prowadzone są w Wielkiej Brytanii badania na temat wpływu bocianów na ekosystem, w którym ich od dawna (albo nigdy) nie było i reakcji ludzi na te ptaki, obce brytyjskiemu niebu.
Oto bowiem rządowa organizacja Natural England twierdzi, że nie uznaje bocianów białych za ptaki rodzime. Na jej stronie czytamy, że: „W Anglii mamy rozwijającą się populację bociana białego w Knepp w West Sussex, a inne projekty aktywnie wypuszczają lub planują wypuszczenie bocianów białych i bocianów czarnych. Jednak te projekty stawiają nas przed trudnymi pytaniami. Czy wypuszczanie bocianów jest legalne? Czy istnieją dowody na to, że którykolwiek z tych gatunków był kiedyś rodzimym gatunkiem lęgowym? Czy powinniśmy wypuszczać bociana białego, bociana czarnego i inne gatunki ptaków na wolność w Anglii?”
Każdy projekt wypuszczania na wolność bocianów białych powinien uwzględniać wpływ wprowadzenia tego nowego drapieżnika na inne gatunki w proponowanym miejscu wypuszczenia
Na bociany brakuje dostatecznych dowodów
Organizacja przypomina, że sprawa jest istotna, gdyż ustawa o dzikiej przyrodzie i terenach wiejskich z 1981 r. zabrania wypuszczania na wolność zwierząt, które „nie są gatunkiem, który na stałe zamieszkuje i nie jest regularnym gościem w Wielkiej Brytanii w stanie dzikim”. I dodaje, że oba gatunki są rzadkie w znaleziskach archeologicznych i przekazach historycznych, a poza tym jednym zapisem z 1416 r. nie ma dowodów na obecność na Wyspach Brytyjskich bociana białego w czasach historycznych, podczas gdy dowody na obecność innych ptaków znaleźć łatwo. A bocian biały nie mógł być niezauważony. Nie wiadomo zatem, czy kiedykolwiek istniała stała obecność bociana białego lub czarnego jako brytyjskiego gatunku lęgowego lub jako regularnych migrantów.
To o tyle ma znaczenie, że wpływ bociana białego na środowisko jest spory. To drapieżnik, żywi się owadami, gryzoniami, kretami, gadami, płazami. Dlatego rządowa agencja uczula, że każdy projekt wypuszczania na wolność bocianów białych powinien uwzględniać zarówno wpływ wprowadzenia tego nowego drapieżnika na inne gatunki w proponowanym miejscu wypuszczenia, jak i zdolność siedliska do zaspokojenia potrzeb wypuszczonych bocianów w perspektywie długoterminowej. Co więcej, każde wypuszczenie bocianów białych na teren chroniony prawdopodobnie będzie wymagało zgody Natural England – czytamy w oświadczeniu.
Brytyjczycy chcą być ostrożni, aby wprowadzając gatunki tu wymarłe albo rzekomo wymarłe, nie doprowadzić do szkód ekologicznych. Mają w tym względzie doświadczenia, wszak wprowadzenie na powrót bobrów poprzedziły skrupulatne badania przeprowadzone kilkanaście lat temu.

