-
Rolnik spod Hajnówki opracował napój inspirowany japońską matchą na bazie polskich, ekologicznych ziół.
-
Podlaska mieszanka zawiera zmielone liście poziomki, pokrzywy, ziele owsa oraz korzeń różeńca górskiego.
-
Napój przypomina azjatycką matchę pod względem wyglądu, smaku i wartości odżywczych.
-
Japońska matcha stała się bardzo popularna w Polsce w ostatnich latach. Możliwe, że alternatywa stworzona na Podlasiu również zdobędzie swoich fanów.
-
Oglądaj więcej podobnych reportaży w programie „Czysta Polska” w soboty o 16:30 w Polsat News.
Wygląda zupełnie jak oryginalna matcha sprowadzana z Japonii, ale to pozór. Ten intensywnie zielony proszek powstaje pod Hajnówką.
Rolnik z Podlasia stworzył własną herbatę matcha. Zawiera wyłącznie zioła z Polski
– To jest nasza ziołowa matcha – w odróżnieniu od klasycznej, składa się z naszych ziół, które rosną w obrębie gospodarstwa tutaj na Podlasiu – mówi Mirosław Romaniuk, właściciel gospodarstwa ekologicznego w Nowokorninie.
Matcha spod Hajnówki powstaje ze zmielonych liści poziomki i pokrzywy, bogatych w przeciwutleniacze. W napoju są też ziele owsa i korzeń różeńca górskiego, który w naturalnym środowisku jest objęty ścisłą ochroną. W tym gospodarstwie jednak od lat jest uprawiany.
– Zbiory są po 7-8 latach, kiedy osiąga najlepsze właściwości zdrowotne – wyjaśnia pan Mirosław. Różeniec górski dodaje napojowi pobudzającej organizm teiny, której nie ma w liściach poziomki.
Finalnie te cztery składniki tworzą mieszankę, która przypomina azjatycką matchę nie tylko wyglądem, ale także smakiem i wartościami odżywczymi. – Czy z mlekiem klasycznym, roślinnym, owsianym, migdałowym. Po prostu mega smaczne to jest – ocenia twórca „podlaskiej matchy”.
Matcha w ostatnich latach w Polsce zyskuje coraz większą popularność. – Jest to moda, która, mam nadzieję, zostanie na dłużej, bo jest to nie tylko ładne, ale i równie zdrowe – mówi Laura Mancewicz, menadżerka lokalu z matchą w Białymstoku.

W przeciwieństwie do zwykłej zielonej herbaty, matcha nie jest naparem z liści, tylko liśćmi sproszkowanymi. Dlatego ma w sobie znacznie więcej składników odżywczych. W Azji pije się ją od kilkunastu wieków – samuraje preferowali ją bez żadnych dodatków. W Polsce popularna jest wersja z mlekiem i na słodko.
– W Japonii pewnie by się przewrócono w grobie, gdyby jakiś samuraj o tym usłyszał. Natomiast tak, właśnie takie słodsze opcje są znane, ale są i tacy, którzy lubią opcję taką bardzo wytrawną – informuje Laura Mancewicz.
Zdaje się, że matcha z Japonii zakorzeniła się w Polsce na dobre. Być może jej podlaska odmiana też zawróci w głowach smakoszom.
Reportaż Przemysława Sławińskiego opracowany dla serwisu Zielona Interia.


