
Nie ulega wątpliwości, że sam fakt uczestnictwa w pięciu imprezach rangi igrzysk olimpijskich, to coś, co bardzo trudno jest osiągnąć. Ale Natalia Czerwonka postanowiła rzucić sobie wyzwanie, któremu zdołała podołać. Po raz pierwszy na ZIO 2010 w Vancouver, a po raz ostatni na ZIO 2026 w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo.
Natalia Czerwonka po raz ostatni na igrzyskach. Wyjątkowa historia panczenistki
Chorąża reprezentacji Polski podczas włoskich ZIO 2026 (razem z Kamilem Stochem) pochodzi z dolnośląskiego Lubina. Co ciekawe, już na swoich pierwszych igrzyskach, w których wzięła udział, sięgnęła po… medal olimpijski. Choć tylko teoretycznie, bo Czerwonka była wówczas rezerwową w drużynie, która stanęła na podium. Katarzyna Bachleda-Curuś, Luiza Złotkowska i Katarzyna Woźniak wywalczyły wówczas brązowe medale.
Cztery lata później, już z Czerwonką w składzie (plus z udziałem w rywalizacji), Polki poprawiły swój wynik – zostają wicemistrzyniami olimpijskimi. Co ciekawe, zespół był dokładnie ten sam, jak w 2010 roku.
Czerwonka to nie tylko świetna sportsmenka, ale również ogromna inspiracja dla innych. Polka w trakcie swojej długiej kariery przeszła przez różne, często bardzo trudne zakręty. Najbardziej znana historia to wypadek z 2014 roku, nieszczęśliwe zderzenie panczenistki z… ciągnikiem, podczas jazdy na rowerze. O irionio, na terenie ośrodka olimpijskiego w Spale.
Medalistka ZIO 2014 wróciła jednak do ścigania, a co więcej, niedługo przed tegorocznymi igrzyskami, raz jeszcze postanowiła podjąć wyzwanie w postaci walki o igrzyska. Jeszcze przed sezonem nie było pewne, czy po wznowieniu kariery zdoła dostać się do kadry występującej w Pucharze Świata. Czerwonka jednak tego dokonała, a co więcej, zdobyła kwalifikacje olimpijskie na dwóch dystansach – 1000 i 1500 metrów.
Ten drugi, koronny dla Polki, został rozegrany w piątek (tj. 20 lutego).
To właśnie było wspomniane, symboliczne pożegnanie Czerwonki. Polka zajęła ostatecznie solidne, 15. miejsce.
Po swoim starcie Czerwonka umieściła również poruszający wpis w mediach społecznościowych. Dziękując za wszelkie wsparcie i obecność kibiców na trybunach, właśnie podczas piątkowego występu.
„Kochani, jestem dziś ogromnie wzruszona. I szczerze mówiąc… jedyne, co potrafię teraz powiedzieć, to dziękuję. Dziękuję za każde słowo wsparcia, każdą wiadomość, telefon, komentarz. Za to, że jesteście. Za ciepło, które od Was płynie. Za obecność – tę w chwilach pięknych, ale i tych trudniejszych. Wasze wsparcie ma dla mnie ogromne znaczenie. Czasem więcej, niż potrafię ubrać w słowa. Dziękuję z całego serca” – przekazała Czerwonka.
Co ciekawe, Polka wystąpi jeszcze w sobotę (tj. 21 lutego) w biegu masowym. Będzie to już naprawdę ostatnia okazja do zobaczenia medalistki ZIO, legendy zimowych sportów w Polsce, na igrzyskach.
I jedno jest niemal pewne – Czerwonka zakończy tę historię z pozytywną energią i uśmiechem na ustach.
Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?
Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.
Wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej oraz brązowy na dużej skoczni w Predazzo. Dodatkowo skoczkowie dołożyli również drugie miejsce na podium podczas rywalizacji duetów. W duecie obok Tomasiaka wystąpił Paweł Wąsek.
Wicemistrzostwo olimpijskie zdobył również inny debiutujący na ZIO – czyli Władimir Semirunnij – w wyścigu łyżwiarzy szybkich na 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.

