
-
Premier Czagos apeluje do Donalda Trumpa o pomoc w powstrzymaniu przekazania archipelagu Mauritiusowi przez Wielką Brytanię.
-
Mieszkańcy wysp oferują nazwanie jednej z nich imieniem Trumpa w zamian za wsparcie ze strony USA.
-
Sprawa toczy się tuż przed ważnym głosowaniem w brytyjskim parlamencie, a stawką są kwestie suwerenności oraz bezpieczeństwa można wojskowej USA i Wielkiej Brytanii na Diego Garcia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Premier Czagos na uchodźstwie Misley Mandarin napisał list do prezydenta Stanów Zjednoczonych, w którym poprosił go o pomoc w sprawie przekazania archipelagu Mauritiusowi.
Pismo szefa rządu ma trafić do Donalda Trumpa jeszcze w ten weekend, przed zaplanowanym na poniedziałek głosowaniem w brytyjskim parlamencie, które ma przesądzić o dalszym losie mieszkańców Czagos.
Wyspy Czagos proszą USA o pomoc. Nazwą jedną z nich imieniem Trumpa
Treść listu premiera Czagos opublikował na portalu X brytyjski portal ConservativePost. Mandarin ostrzegł USA, że umowa w obecnym kształcie zagrozi suwerenności terytorialnej Czagos i brytyjsko-amerykańskiej bazie wojskowej na wyspie Diego Garcia, która odgrywa ważną rolę strategiczną dla obu państw.
„Proszę pana, panie prezydencie, aby zrobił pan to, co potrafi pan najlepiej: zwrócił uwagę na złą umowę i ją przerwał” – pisał Mandarin.
Jak zapewnił Trumpa premier Czagos, mieszkańcy wysp są gotowi nazwać jedną z nich imieniem prezydenta USA, aby „uczcić moment, w którym Ameryka okaże siłę, sprawiedliwość i długoterminowe bezpieczeństwo, a nie tylko (znajdzie) doraźne rozwiązanie”.
„Jeśli przekażesz rządowi Wielkiej Brytanii, że nie zaakceptujemy tego porozumienia, które naraża jej siły zbrojne na przyszłe ataki prawne i polityczne, traktat zostanie zawieszony. A jeśli zostanie zawieszony, sprawiedliwe i bezpieczne rozwiązanie stanie się możliwe” – przekonywał w liście polityk.
Nietypowa prośba do Donalda Trumpa. Wyspy apelują
Jak zaznaczył w liście Mandarin, powstrzymanie działań Brytyjczyków jest kluczowe, by wyeliminować przyszłe ryzyko ataków m.in. ze strony Chin, z którym Mauritius utrzymuje bliskie relacje.
Traktat, nad którym w poniedziałek będą debatować brytyjscy parlamentarzyści, przewiduje przekazanie Mauritiusowi archipelagu z wyłączeniem wyspy Diego Garcia. Ma ona trafić pod dzierżawę Wielkiej Brytanii na 99 lat za kwotę ponad 30 mld funtów, donoszą maurytyjskie media.
Czagos od 1965 roku formalnie pozostają częścią Brytyjskiego Terytorium Oceanu Indyjskiego. Pierwotnie wyspy miały zostać przekazane Mauritiusowi w maju ubiegłego roku, jednak dzień wcześniej proces został wstrzymany przez londyński rząd.
Nastąpiło to po wniosku złożonym przez mieszkańców sprzeciwiających się pozostawieniu Diego Garcia przy Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.
-
Niespodziewane doniesienia dzień po ataku Rosji. Szybko tego nie powtórzą
-
Polacy oceniają atak na Wenezuelę. Zapytano o działania Trumpa

