
-
Na północnym obrzeżu kaldery Yellowstone powstało wybrzuszenie o średnicy około 30 km, które od lipca 2025 r. podniosło się o 2,5 cm.
-
Naukowcy z Yellowstone Volcano Observatory nie zaobserwowali oznak zbliżającej się erupcji, a deformacje terenu nie są niczym nowym dla tego obszaru.
-
W 2025 r. zarejestrowano 1119 trzęsień ziemi w Yellowstone, co jest wynikiem poniżej średniej rocznej i nie wskazuje na destabilizację systemu wulkanicznego.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W północno-zachodnim Wyoming, w obrębie Parku Narodowego Yellowstone, naukowcy odnotowali nowe zjawisko deformacji terenu. Obszar o średnicy blisko 30 kilometrów, uniósł się od lipca ubiegłego roku o około 2,5 centymetra. Powierzchnia tego wybrzuszenia odpowiada mniej więcej 279 boiskom futbolowym.
Zjawisko może budzić skojarzenia z przebudzeniem tzw. superwulkanu Yellowstone. Jednak eksperci z Yellowstone Volcano Observatory studzą emocje.
„To wygląda imponująco, nawet jeśli nie jest szczególnie niezwykłe” – powiedział Mike Poland, szef obserwatorium, w rozmowie z lokalnymi mediami.
Deformacje nie są niczym nowym
Obecne wybrzuszenie powstaje na północnym obrzeżu kaldery Yellowstone. Podobne epizody deformacji terenu zdarzały się już wcześniej. Ostatni trwał około 16 lat i zakończył się w 2020 r. W 1996 r. inny epizod uniesienia powierzchni utrzymywał się przez cztery lata.
Zmiany te nie są widoczne dla turystów. Rejestrują je jednak precyzyjne instrumenty geodezyjne i sejsmologiczne. Naukowcy korzystają z radarów satelitarnych oraz 17 stałych stacji GPS rozmieszczonych na terenie parku. Pozwalają one z dokładnością do milimetrów określić, gdzie i w jakim tempie podnosi się lub opada grunt.
„Na mapach radarowych i danych satelitarnych widzimy obszary, które unoszą się i odsuwają od centrum wybrzuszenia” – wyjaśnia Poland.
Co dzieje się pod powierzchnią
Yellowstone to jeden z najlepiej monitorowanych systemów wulkanicznych na świecie. W 2025 r. badacze z US Geological Survey opublikowali analizę pokazującą, że komora magmowa pod parkiem zawiera obecnie stosunkowo niewielki odsetek stopionej skały. Większość materiału ma charakter stały lub półstały.
-
Drapieżniki są coraz liczniejsze w mieście. Musimy się przyzwyczaić
-
Bezcenne polskie ptaki wychodzą na pola. Powód zdumiewa: to dziki
Według Polanda obecne wybrzuszenie może być związane z przemieszczaniem się magmy na głębokości blisko 14 kilometrów pod powierzchnią ziemi. Proces ten określa się jako akumulację i wycofywanie się magmy.
Gdyby erupcja była realnym scenariuszem, deformacje byłyby płytsze i bardziej gwałtowne. Tymczasem dane wskazują, że zmiany zachodzą głęboko i stopniowo. „Skoro wiemy, że pod Yellowstone znajduje się komora magmowa, nie jest zaskoczeniem, że coś się tam przemieszcza” – mówi Poland.
Spokojny rok pod względem trzęsień
Dodatkowym argumentem przemawiającym za spokojną interpretacją zjawiska jest aktywność sejsmiczna. Yellowstone doświadcza rocznie średnio od 1500 do 2500 trzęsień ziemi. W 2025 r. zarejestrowano ich 1119, czyli wyraźnie mniej niż przeciętnie.
To sugeruje, że system wulkaniczny nie wykazuje oznak gwałtownej destabilizacji. Zdecydowana większość wstrząsów jest zbyt słaba, by była odczuwalna przez ludzi.
Naukowcy podkreślają, że w ludzkiej skali czasowej znacznie bardziej prawdopodobne są inne zjawiska niż erupcja superwulkanu. Chodzi przede wszystkim o eksplozje hydrotermalne i silne trzęsienia ziemi.
Eksplozje hydrotermalne powstają, gdy woda pod powierzchnią gwałtownie przechodzi w parę. W lipcu 2024 r. doszło do takiego zdarzenia w rejonie Black Diamond Pool. Choć eksplozja była silna, nie miała charakteru wulkanicznego i nie była związana z napływem świeżej magmy.
„Takie wybuchy wynikają ze zmian blisko powierzchni. Magma dostarcza ciepła, ale nie musi zachodzić żadna zmiana w systemie magmowym, aby doszło do eksplozji” – tłumaczy Poland.
Yellowstone pozostaje dynamicznym obszarem geologicznym. Jednak obecne wybrzuszenie, choć rozległe, mieści się w zakresie znanych i wcześniej obserwowanych procesów. Zdaniem wulkanologów nie ma powodów, by traktować je jako zapowiedź katastrofalnej erupcji.

