
-
Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że Amerykanie ujawnili swoją słabość w konflikcie z Iranem i nie byliby w stanie pokonać Chin.
-
Łukaszenka podkreślił, że Iran jest krajem trudnym do pokonania ze względu na skomplikowaną geografię i zdeterminowaną ludność.
-
Trwają rozmowy dotyczące ewentualnej wizyty Łukaszenki w USA oraz zmian w sankcjach nałożonych na Białoruś.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka spotkał się w poniedziałek z sekretarzem generalnym Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym Taalatbekiem Masadykowem.
W otwartej dla mediów części rozmowy dyktator w gorzkich słowach wypowiedział się o kondycji Stanów Zjednoczonych w kontekście trwającej wojny z Iranem.
– Widzicie, jak rozwija się świat. Nie wiadomo, w jakim kierunku będzie się rozwijał, jak ukształtują się stosunki międzynarodowe. Stanowisko Stanów Zjednoczonych i ogólnie Zachodu zostało już całkowicie obnażone. Dzięki Bogu, że Trump ujawnił tę sytuację, i my teraz rozumiemy, gdzie są „prawa człowieka”, gdzie „demokracja”, gdzie jeszcze jakieś inne kwestie. Musimy wyciągnąć odpowiednie wnioski z tego, co się wydarzyło. Zwłaszcza w odniesieniu do Iranu – podkreślił.
Łukaszenka: Nie ma kraju, który byłby w stanie pokonać Iran
Białoruski polityk w ostrych słowach odniósł się do sytuacji Amerykanów w Iranie. Stwierdził, że siłom USA nie uda się pobić tego państwa na polu bitwy.
– To potężny kraj o wielkich tradycjach. Największym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych jest dziś to, że Amerykanie ujawnili swoją słabość. Jak zawsze twierdzili, ich głównym wrogiem były Chiny. Jednak dziś Amerykanie zrozumieli, że nigdy nie poradzą sobie z Chińczykami. Nigdy. Świadczy o tym sytuacja w Iranie – tłumaczył.
– Nie ma kraju, który mógłby pokonać Iran. To kraj bardzo skomplikowany geograficznie, z bardzo zdecydowaną postawą ludności, gotowej umrzeć za swoją ziemię. Persja, co tu mówić. Doskonale znamy historię tego kraju. Dlatego trzeba to zakończyć – wyjaśnił dyktator. Zwrócił się też bezpośrednio do Izraela.
– Izraelczycy powinni też pomyśleć o tym, żeby nie podwijać rękawów i nie pokazywać swojej zuchwałości – powiedział.
Media: Łukaszenka może udać się do USA
Warto zaznaczyć, że wypowiedź dyktatora padła w momencie, gdy omawiane są szczegóły jego ewentualnej wizyty w USA. Władze w Mińsku od kilku miesięcy szukają nici porozumienia z administracją prezydenta Donalda Trumpa.
Prezydent USA za pośrednictwem Truth Social przekazał przywódcy Białorusi podziękowania za zwolnienie 250 więźniów politycznych.
Wcześniej Biały Dom zdecydował o poluzowaniu sankcji, nałożonych na Mińsk, co ma drugie dno – na decyzji skorzystali amerykańscy farmerzy. Zniesiono bowiem embargo m.in. na nawozy rolnicze, które są jednym z głównych towarów eksportowych Białorusi.
-
Sojusznicy Putina zacieśniają więzy. Łukaszenka ze znaczącym gestem
-
„Polityczna karta” Łukaszenki. Mija pięć lat od uwięzienia Poczobuta

