Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji uniewinniający Aleksandra Gawronika od zarzutu podżegania do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. Wyrok wydany w piątek przez poznański sąd apelacyjny jest już prawomocny.

W lutym 2022 roku sąd I instancji nieprawomocnie uniewinnił b. senatora. Prokuratura, która zaskarżyła w całości wyrok poznańskiego sądu okręgowego, domagała się uchylenia orzeczenia sądu I instancji i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania. Obrona chciała natomiast utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku.

Rozprawa w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu w sprawie odwołania się od uniewinnienia poznańskiego biznesmena i polityka miała odbyć się już pod koniec czerwca. Prokurator Piotr Kosmaty poinformował wtedy o zaskarżeniu wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu w całości, „zarzucając m.in. szereg błędów formalnych i błąd w ustaleniach faktycznych”. Ponad rok po zapadnięciu uniewinniającego wyroku, oskarżyciel przekazał również, że nowe światło na sprawę mogą rzucić zeznania nieprzesłuchanego dotychczas świadka. Mężczyzna miał znać się z Gawronikiem w latach 90. i mógłby potwierdzić zarzuty ciążące na biznesmenie. 

Sąd postanowił uwzględnić wniosek prokuratury i przesłuchać nowego świadka, ponieważ „dowód ten może mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie”. Następnie rozprawa została odroczona do połowy października. Świadek nie stawił się jednak w sądzie, usprawiedliwiając się chorobą. Pismo wpłynęło do sądu chwilę przez zaplanowaną rozprawą w formie nieopatrzonego podpisem wydruku komputerowego, co sędzia Grzegorz Nowak uznał za niezgodne z prawem.  Nałożył na świadka karę dyscyplinującą w wysokości trzech tysięcy złotych.

Proces Aleksandra i ochroniarzy Elektromisu. Podżeganie do porwania i zabójstwa

Proces w sprawie podżegania do porwania i zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary toczył się od 2016 roku. W akcie oskarżenia Aleksandrowi Gawronikowi zarzucano, że „chcąc by inne osoby dokonały porwania, pozbawienia wolności, a następnie zabójstwa Jarosława Ziętary, w związku z jego zawodowym zainteresowaniem i planowanymi publikacjami dotyczącymi tzw. szarej strefy gospodarczej, nakłaniał do tego ustalonych pracowników ochrony firmy Elektromis”. Były senator miał im przekazać, że dziennikarz „ma być skutecznie zlikwidowany”.

Były senator nie przyznawał się do winy, a 24 lutego tego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu go uniewinnił. Sędzia Joanna Rucińska podkreśliła w uzasadnieniu wyroku, że „prokurator nie wykazał, aby oskarżony był sprawcą zarzucanego mu czynu, czego skutkiem musiało być wydanie wyroku uniewinniającego Aleksandra Gawronika”. 

Sądzeni w podobnej sprawie byli ochroniarze Elektromisu, Mirosław R. i Dariusz L.,  także zostali sądownie uwolnieni od zarzutów pomocy w porwaniu i zabójstwie dziennikarza. Według ustaleń prokuratury, we wrześniu 1992 roku, oskarżeni, podając się za funkcjonariuszy policji, podstępnie doprowadzili do wejścia Ziętary do samochodu przypominającego radiowóz policyjny. Następnie mieli przekazać go osobom, które dokonały jego zabójstwa, zbezczeszczenia zwłok i ukrycia szczątków.

Zabójstwo dziennikarza Jarosława Ziętary. Ciała do dziś nie odnaleziono

Jarosław Ziętara urodził się w Bydgoszczy w 1968 roku. Był absolwentem poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Pracował najpierw w radiu akademickim, później współpracował m.in. z „Gazetą Wyborczą”, „Kurierem Codziennym”, tygodnikiem „Wprost” i „Gazetą Poznańską”. Ziętara zajmował się m.in. tematyką tzw. poznańskiej szarej strefy. Z tego powodu – jak wynika z ustaleń prokuratury – miał zostać uprowadzony i zabity.

Ostatni raz Ziętarę widziano 1 września 1992 roku. Rano wyszedł do pracy, ale nigdy nie dotarł do redakcji „Gazety Poznańskiej”. W 1999 r. Ziętara został uznany za zmarłego. Ciała dziennikarza do dziś nie odnaleziono.

Decyzją prezydenta RP Jarosław Ziętara został pośmiertnie uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju niezależnego dziennikarstwa. Odznaczenie we wrześniu ubiegłego roku odebrał brat dziennikarza – Jacek Ziętara. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.