
W skrócie
-
Anżalika Mielnikawa zniknęła z Warszawy w marcu 2025 roku wraz z dwoma córkami; jej ślad urywał się w Dubaju.
-
Po zniknięciu Mielnikawej zaginęło także 150 tysięcy dolarów przeznaczonych dla białoruskich sił demokratycznych, a przed zniknięciem opozycjonistka miała spotkać się z oficerem KGB na Kubie i Sri Lance.
-
Po niemal roku od zaginięcia w internecie pojawiło się zdjęcie kobiety z siłowni w Mińsku; potwierdzono też zakup przez Mielnikawej dwóch mieszkań oraz zdjęcie aresztu z nieruchomości przez białoruski reżim.
Anżalika Mielnikawa, ówczesna przewodnicząca Rady Koordynacyjnej Białorusi, zniknęła z Warszawy wraz z dwoma córkami w marcu 2025 roku. Wtedy wiadomo było tylko, że kobieta opuściła Polskę – jej ślad urywał się w Dubaju.
W kolejnych dniach i miesiącach na jaw wychodziły nowe fakty – wraz z opozycjonistką, jak przypomina Centrum Europy, zaginęło 150 tysięcy dolarów przeznaczonych dla białoruskich sił demokratycznych. Przed zaginięciem miała się także spotkać na Kubie i Sri Lance z oficerem KGB Białorusi.
Białoruska opozycja. Zaginięcie Anżaliki Mielnikawej. Nowe informacje
Z kolei po niemal roku od oficjalnego zaginięcia Mielnikawej do sieci trafiło zdjęcie pokazujące kobietę w jednej z siłowni w Mińsku. Publikacja wzmocniła falę przypuszczeń na temat jej możliwej współpracy ze służbami Białorusi.
Teraz w niezależnych białoruskich mediach pojawiły się informacje dotyczące kolejnych kroków kobiety. Według portalu Zierkało we wrześniu 2025 roku Mielnikawa została właścicielką 34-metrowego jednopokojowego mieszkania przy prospekcie Lubimowa w Mińsku. W styczniu 2026 roku miała kupić kolejną, 96-metrową nieruchomość.
Zierkało, niezależny białoruski portal działający na emigracji, przekazał także, że dotarł do dokumentów, które potwierdzają, że białoruski reżim w lutym zdjął areszt z zajętego w 2024 mieszkania Mielnikawej i jej byłego męża. W marcu kobieta miała zostać jego jedyną właścicielką.
Źródło: Centrum Europy

