
W skrócie
-
Polska zamknie ostatni rosyjski konsulat w reakcji na akty dywersji.
-
Kreml odpowiada oskarżeniami o rusofobię i zarzuca Polsce „brak zdrowego rozsądku”.
-
Według informacji polskich służb, za atakami stoją Ukraińcy działający na zlecenie rosyjskich służb specjalnych.
– Jest to prawdopodobnie przejaw tej degradacji, dążenia polskich władz do zerwania wszelkich możliwości nawiązania stosunków konsularnych lub dyplomatycznych – dodał rzecznik Kremla.
Polska reaguje na akty dywersji. Kreml grzmi o rusofobii
Pieskow stwierdził też, że decyzja polskich władz to przejaw rusofobii.
– Tutaj można tylko wyrazić ubolewanie. To nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem – dodał.
Kroki odwetowe zapowiedziało rosyjskie MSZ. Rzeczniczka resortu Maria Zacharowa podkreśliła, że w reakcji na zamknięcie konsulatu Rosja „ograniczy dyplomatyczną i konsularną obecność Polski” we własnym kraju.
Radosław Sikorski ostrzegał Rosję. Doszło do dywersji
Radosław Sikorski podczas środowej konferencji prasowej stwierdził, iż wielokrotnie ostrzegał Rosję, że jeśli ta nie odstąpi od swoich wrogich działań wobec Polski – dojdzie do dalszej redukcji obecności dyplomatycznej i konsularnej w naszym kraju.
Mimo to, w zeszły weekend doszło do dwóch aktów dywersji na trasie kolejowej Warszawa – Dorohusk. W miejscowości Mika na Mazowszu (pow. garwoliński) eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W innym miejscu, w niedzielę, niedaleko stacji kolejowej Gołąb na Lubelszczyźnie (pow. puławski) pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
Szef MSZ o zamknięciu konsulatu
– Podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na funkcjonowanie ostatniego rosyjskiego konsulatu, w Gdańsku. W ciągu następnych godzin zostanie to zakomunikowane to stronie rosyjskiej oficjalną notą – przekazał szef MSZ.
Jak tłumaczył na konferencji prasowej, to konsekwencja aktów dywersji w Polsce. Z ustaleń służb wynika, że eksplozje na kolei wywołali Ukraińcy, którzy działali na zlecenie rosyjskiego wywiadu.
– Gdy intencją działalności szpiegowsko-dywersyjnej są ofiary w ludziach, wtedy nie mamy do czynienia z dywersją, a wręcz z terrorem państwowym – powiedział Sikorski w środę w Sejmie.
Minister spraw zagranicznych zapowiedział, że Polska nie planuje zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją. – Nie planujemy zerwania stosunków dyplomatycznych, tak jak nie zrywają ich inne kraje, na których terytorium doszło do aktów dywersji, czy terroryzmu – mówił.

