
Jedynie co dziesiąty kierowca nigdy nie oddawał opon do utylizacji – wynika z badania SW Research na zlecenie firmy Oponeo.pl. Mimo to aż 80 proc. z nas spotyka się z oponami porzuconymi na terenach zielonych, ale też w miastach czy przy zbiornikach wodnych.
Porzucanie opon w lesie lub w innych miejscach jest zabronione i szkodliwe. Opony nie ulegają biodegradacji, tylko defragmentacji, podczas której do środowiska uwalniane są toksyczne substancje: metale ciężkie oraz mikroplastik zanieczyszczające glebę i wody gruntowe. Substancje te są niebezpieczne dla roślin, zwierząt i ludzi. Duże skupiska nielegalnie składowanego ogumienia stanowią też poważne zagrożenie pożarowe
Wielu Polaków zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie za sobą składowanie opon w nieodpowiednich miejscach. Spośród respondentów, którym zadano pytanie o to, czy porzucone ogumienie ma negatywny wpływ na środowisko, aż 86 proc. odpowiedziało, że tak.
Ankietowani kierowcy najchętniej zostawiają zużyte opony w serwisach przy okazji ich wymiany na nowe. Jednak popularność tego rozwiązania spada. Coraz więcej osób decyduje się natomiast na dostarczenie starego ogumienia do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). Jest to całkowicie bezpłatne, choć lokalnie mogą obowiązywać limity. Taki punkt powinien znajdować się w każdej gminie.
Okazuje się, że więcej osób nie tylko oddaje opony do PSZOK-u, ale też w ogóle korzysta z takich miejsc. Cztery lata temu jedynie 40 proc. pytanych deklarowało, że oddaje do PSZOK-u różnego rodzaju odpady, dzisiaj to aż 61 proc. Jednocześnie znacznie zmalał odsetek osób, które nigdy nie słyszały o takim miejscu lub nie wiedzą, gdzie jest ono zlokalizowane.
Pomimo rosnącej świadomości społeczeństwa, 9 proc. pytanych kierowców zadeklarowało, że nigdy nie oddawało opon do utylizacji i recyklingu. Dlaczego? Najwięcej z nich wskazało, że nie wie, gdzie to zrobić – ale co ważne, ich odsetek w ciągu czterech lat zmalał o niemal 10 p.p. Mniej osób wskazuje również na konieczność poniesienia kosztów czy poświęcenia zbyt dużej ilości czasu.
Niestety, aż 1,9 proc. badanych wskazało, że zużyte opony spalają w piecu. Co ciekawe, są to w większości osoby młode w wieku 18-34 lat. Dotyczy to zarówno mieszkańców wsi, jak i dużych miast powyżej 500 tys. mieszkańców.

