– Panie, panowie, przyjaciele Rosjanie – takie słowa Jarosława Kaczyńskiego usłyszeli zebrani w Sejmie politycy podczas wystąpienia Witolda Zembaczyńskiego. – O, przepraszam, prezes mi się włączył – udał zdziwienie polityk i zatrzymał nagranie, które zaczęło się odtwarzać z jego telefonu. – Ale niech to będzie tłem – stwierdził Zembaczyński.

Zobacz wideo Gen. Mieczysław Bieniek: Nie przewiduję wojny w Polsce w ciągu najbliższych 8-10 lat

– Tylko w 2023 roku, w czasie waszych rządów zarejestrowano 80 firm transportowych białoruskich i 5 rosyjskich. A potem te firmy, przed którymi rozwijaliście czerwony dywan z gwiazdą uczestniczyły w protestach na granicy – twierdził Zembaczyński. Z mównicy odniósł się także do działalności Janusza Kowalskiego. – Ten gość zarobił 60 tysięcy złotych miesięcznie. Mało tego: Europol gaz wypłacił władzom spółki, wypłacały pieniądze za zysk, którego nie wypracowały – relacjonował Zembaczyński. Na koniec wystąpienia rzucił do niego: „spasiba!”

Wywołany do głosu Kowalski natychmiast wszedł na mównicę i zapewnił prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, że to w trybie sprostowania. – Ja jestem dumny, że pracowałem w PGNiG SA i wyrzuciłem wszystkich ruskich, których za czasów Platformy tam trzymaliście – zapewnił poseł Suwerennej Polski.

***

Artykuł aktualizowany.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.