
Kaczyński o Tusku: Poszedł jak trusia, jak chłopiec z podstawówki
Jarosław Kaczyński podczas jednego ze swoich wystąpień wyznał, że Niemcy „nie tylko nie chcą uczynić wobec nas żadnego choćby pozornego ukłonu, ale i traktują polityków – z Donaldem Tuskiem na czele – traktują tak, że to naprawdę wstyd”. – Jak się odsyła premiera rządu z jego własnego pociągu do innego wagonu, to co ten premier właściwie powinien zrobić? Bo on poszedł jak trusia, jak chłopiec z (klasy -red.) 4a, no może 5b, do tego drugiego. A co powinien zrobić? Odwrócić się na pięcie i pójść do kierownictwa stacji i powiedzieć, że pociąg nie jedzie. A ja – jeśli byłoby to techniczne możliwe – to w ogóle wsiadłbym do innego i sobie jedźcie jak chcecie, jak tak macie mnie traktować… Ale do tego trzeba mieć honor, wolę… i cojones (z jęz. hiszpańskiego, wulgarne określenie oznaczające dosłownie „jądra” lub „jaja”), tak to się elegancko mówi – powiedział prezes PiS, po czym na sali rozległ się śmiech.
Macron, Merz i Starmer jechali do Kijowa razem, Tusk – osobno
Politykowi najprawdopodobniej chodziło o sytuację z maja ubiegłego roku, kiedy Donald Tusk nie jechał do Kijowa w jednym wagonie razem z prezydentem Francji, premierem Wielkiej Brytanii i kanclerzem Niemiec. – Taka sytuacja wyniknęła z tego, że pociąg podstawiała strona ukraińska – tłumaczył wówczas w rozmowie z Gazeta.pl ówczesny rzecznik MSZ Paweł Wroński. Jak dodał, to, że premier Donald Tusk nie podróżował razem z innymi politykami, to właśnie efekt decyzji Ukraińców. Nie jest jasne, dlaczego czwórka polityków nie jechała razem. – Na znaczenie tej wizyty nie wpłynie to, jakim pociągiem jechali przywódcy, czy podróżowali razem czy osobno – podkreślił przedstawiciel resortu spraw zagranicznych.
Później media doniosły, że Tusk miał zdecydować o wyjeździe do Ukrainy „w ostatniej chwili”, co też mogło mieć wpływ na to, gdzie został ulokowany. – Wszystko zostało uzgodnione w taki sposób, by zapewnić bezpieczny przyjazd, ale też odjazd wysokiej rangi delegacji. Chodziło wyłącznie o bezpieczeństwo – przekazał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Więcej na ten temat w artykule poniżej:
Czytaj także: „Ostra odpowiedź Nawrockiego. 'Wolne żarty, Panie Premierze. Trzecią dekadę Pan klęczy'”.
Źródła: Prawo i Sprawiedliwość (X), Gazeta.pl (1,2), Rzeczpospolita

