
W skrócie
-
Straż Graniczna zatrzymała osiem osób podejrzanych o handel ludźmi, to obywatele Ukrainy, Polski i Uzbekistanu.
-
Zatrzymani mieli wykorzystywać ofiary z krajów Ameryki Łacińskiej do pracy przymusowej, stosując przemoc, groźby i wprowadzanie w błąd. Liczba ofiar szacowana jest na 2000.
-
Zatrzymania dokonano po spektakularnej akcji policji. Sprawcy poddali się dopiero po dwukrotnym pościgu i oddaniu przez funkcjonariuszy strzałów.
-
Podczas operacji zabezpieczono mienie o wartości kilku milionów złotych, a wobec sześciu osób zastosowano tymczasowy areszt.
Straż Graniczna poinformowała o rozbiciu grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi. Zatrzymani mieli działać na terenie Ameryki Łacińskiej, przede wszystkim Kolumbii, i werbować tam osoby, które następnie przemocą, groźbą i poprzez wprowadzanie w błąd zmuszały do pracy.
W ciągu działalności grupy podejrzani mieli zwerbować nawet dwa tysiące osób.
Zatrzymania dokonano po dwukrotnej próbie ucieczki. Policja podjęła pościg i musiała użyć broni. Ścigani poddali się dopiero po przestrzeleniu opon w samochodach, którymi poruszali się podejrzani.
Straż Graniczna rozbiła grupę handlującą ludźmi. Spektakularna akcja służb
Straż Graniczna poinformowała, że podczas operacji do pościgu na ulicach Gdańska doszło dwukrotnie. Pojazdy prowadzone przez Ukraińca i Polaka nie zatrzymały się do kontroli, wówczas policja podjęła pościg. W strzelaninie nikt nie odniósł obrażeń ani nie potrzebował pomocy medycznej.
W toku operacji Straż Graniczna przeszukała 17 mieszkań w woj. pomorskim, zabezpieczono kilkanaście samochodów, złoto, numizmaty i biżuterię o łącznej wartości 3,6 mln. Kolejne 3,8 służby zabezpieczyły na 28 rachunkach bankowych wykorzystywanych przez zatrzymanych.
Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli „przedmiot przypominający broń palną” oraz narkotyki.
Areszt dla podejrzanych o handel ludźmi. Grozi im do 20 lat więzienia
Grupa była rozpracowywana od 2024 r., na jej czele stali Ukrainiec i Polak, wśród zatrzymanych są także obywatele Uzbekistanu. Podejrzani za pośrednictwem spółek zarejestrowanych poza UE sprowadzali mieszkańców Ameryki Południowej do Polski, gdzie przetrzymywali ich do czasu przetransportowania do miejsc wykonywania pracy.
Jak dotąd udało się ustalić tożsamość 50 ofiar handlu ludźmi. Ofiary były wprowadzane w błąd, nadużywano wobec nich stosunku zależności i wykorzystywano ich krytyczne położenie.
Wobec sześciu z ośmiu zatrzymanych zastosowano areszt tymczasowy, służby przewidują kolejne zatrzymania. Oprócz handlu ludźmi oskarżeni mogą także odpowiedzieć za przestępstwa podatkowe. Ogółem grozi im od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

