-
Zbigniew Kapiński wyraził sprzeciw wobec wypowiedzi Waldemara Żurka, zarzucając mu działania naruszające stabilność konstytucyjną w Polsce.
-
Waldemar Żurek skrytykował Kapińskiego i uznał jego działania za reprezentowanie wyłącznie własnych interesów, nie całego Sądu Najwyższego.
-
Kwestia powoływania tzw. neosędziów budzi kontrowersje i prowadzi do postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, skutkując odszkodowaniami wypłacanymi przez Polskę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Wyrażam oburzenie i zarazem zaniepokojenie systematycznym i przewlekłym budowaniem narracji przez pana ministra, która nie tylko posiada wyraźne zabarwienie polityczne, lecz przede wszystkim godzi w stabilność i porządek konstytucyjny w Polsce” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu I prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego.
Prawnik odniósł się w nim do niedawnych wypowiedzi ministra sprawiedliwości wygłoszonymi na antenie TVP Info w programie „Pytanie dnia”.
Zbigniew Kapiński ostro skrytykował Waldemara Żurka. Oficjalne oświadczenie
Sędzia zarzucił politykowi „budowanie obrazu fałszywej rzeczywistości„, a także „świadomą próbę podważenia zaufania obywateli do instytucji publicznej oraz sędziów, a także wyroków wydawanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej”.
„Stosowanie przez ministra sprawiedliwości szeregu publicystycznych określeń wobec sędziów Sądu Najwyższego oraz sugerowanie, że pierwszy prezes Sądu Najwyższego jedynie pełni obowiązki i nie reprezentuje tej instytucji, stanowi jawne naruszenie polskiego porządku konstytucyjnego, a także próbę wywołania chaosu prawnego” – napisał.
Kapiński stwierdził także, że minister podczas swoich wystąpień medialnych powiela „schematyczne zastraszanie sędziów Sądu Najwyższego rzekomymi pozwami regresowymi za wydawane rozstrzygnięcia”.
„Publiczne deklarowanie przez ministra sprawiedliwości, że ma już gotowe pozwy przeciwko sędziom i lada chwila skieruje je do sądów, stanowi też niedopuszczalną formę wywierania nacisku ze strony władzy wykonawczej na wymiar sprawiedliwości” – dodał.
Prawnik zakończył swoje oświadczenie apelem do Waldemara Żurka o „zaprzestanie formułowania bezpodstawnych oskarżeń w mediach i powrót do standardów debaty publicznej”.
Żurek o Kapińskim. „Reprezentuje tylko swoją osobę”
Waldemar Żurek, podczas wywiadu na antenie TVP Info, był pytany o sytuację nowo powołanej Krajowej Rady Sądownictwa.
– Wojnę jej wydali neosędziowie, osoby, za które Polska płaci odszkodowania (…). Mamy zamrożone sprawy w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, których jest ponad tysiąc – mówił, informując dodatkowo, że „ma gotowy pozew regresowy„.
W dalszej części rozmowy Żurek, pytany o kwestię powołania asesorów, stwierdził, że opinię w tej sprawie wydał nie SN, a „neosędzia, pełniący obowiązki prezesa„, który nie został w sposób prawidłowy wybrany na stanowisko sędziego.
– On nie reprezentuje moim zdaniem Sądu Najwyższego jako instytucji, tylko swoją osobę i część osób, które go wspierają – podkreślił.
Żurek reaguje na oświadczenie Kapińskiego. „Nie tworzy sądu”
O oświadczenie I prezesa Sądu Najwyższego ministra sprawiedliwości zapytał „Fakt”. Żurek skwitował jego słowa krótko. – Nie komentuję wypowiedzi osób, które nie tworzą sądu, a swoją obecnością w budynku Sądu Najwyższego narażają państwo polskie i obywateli na wypłatę odszkodowań po przegranych procesach – stwierdził.
Tzw. neosędziowie, w których poczet zalicza się Kapiński, to prawnicy, którzy zostali zarekomendowani do tego organu przez uznaną przez obecny rząd za niekonstytucyjną Krajową Radę Sądownictwa. Sprawa ta od dawna budzi poważne kontrowersje i wątpliwości prawne.
Wyroki wydawane przez neosędziów regularnie stają się przedmiotem postępowań Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W ocenie organu tego typu sytuacje naruszają prawo do rzetelnego procesu przed bezstronnym sądem, co prowadzi do zasądzania kar i odszkodowań, które Polska musi wypłacać poszkodowanym obywatelom.
Kwestia kosztów ponoszonych przez Skarb Państwa na skutek podobnych wyroków była wielokrotnie podnoszona przez Żurka, który m.in. używał jej jako argumentu na rzecz dobrowolnej rezygnacji neosędziów z orzekania.
-
Zmiany w Sądzie Najwyższym. Nowe powołanie, Nawrocki zdecydował
-
Prokuratura wszczęła śledztwo. Były prezes Izby Karnej SN pod lupą


