We wtorek wieczorem Zbigniew Ziobro pojawił się przed swoim domem, gdzie udzielił wypowiedzi mediom. Na początku przeprosił za swój głos, mówiąc, że „jest inny niż zwykle, ale to rezultat operacji, którą niedawno przeszedł”.

Zbigniew Ziobro: Wszystkie działania mają charakter bezprawny

– Przerwałem aktualnie terapię po operacji, żeby tu do państwa dzisiaj z daleka przyjechać – zaczął były minister sprawiedliwości. 

– Chciałem powiedzieć, że wszystkie te działania mają charakter bezprawny i są realizacją politycznego zamówienia Donalda Tuska i pana Bodnara – dodał, informując, że „w ramach tej bezprawnej operacji w sposób rażący złamane zostały jego prawa jako osoby, która jest właścicielem budynku, w którym dokonuje się przeszukania”.

Jak dalej przekazał, „każda osoba w takiej sytuacji ma prawo zapoznać się z postanowieniem prokuratora o zakresie przesłuchania, ma prawo usłyszeć żądania wydania konkretnych rzeczy”. – Ma prawo wreszcie, jeśli jest nieobecna, poprosić o udział konkretnej godnej zaufania osoby, która by towarzyszyła w czasie przeszukania i umożliwić wejście, które nie będzie związane z niszczeniem budynku – powiedział Ziobro.

– Wszystkie te uprawnienia zostały w moim wypadku rażąco i celowo złamane, dlatego że nie ulega żadnej wątpliwości, iż prowadzący tę operację doskonale wiedzieli, że nie ma mnie w domu z przyczyn ode mnie niezależnych – dodał.

„To spektakl bandytyzmu i bezprawia”

Zbigniew Ziobro powtórzył, że przeszedł niedawno bardzo ciężką operację, co „było udokumentowane zdjęciem publicznym”. – Więc nie trzeba było być geniuszem ani mieć szczególnych uprawnień operacyjnych ABW, aby ustalić, gdzie jestem w danym momencie, skontaktować się ze mną i uzyskać możliwość wejścia do domu w sposób cywilizowany, zgodny z prawem, bez niszczenia obiektu – oznajmił, dodając:

– Tak nie zrobiono, ponieważ chciano zorganizować przedstawienie, spektakl, tylko jest to spektakl bandytyzmu i bezprawia, za które kiedyś określone osoby poniosą odpowiedzialność – stwierdził były minister sprawiedliwości.

Przeszukanie w domu Zbigniewa Ziobry. Rzecznik PK: Prokurator kontaktował się z rodziną

We wtorek – w ramach prowadzonej przez ABW akcji – przeszukania prowadzono w 25 lokalizacjach na polecenie prokuratorów zajmujących się badaniem wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości.

O przeszukaniu domu Zbigniewa Ziobry informował we wtorek na platformie X Patryk Jaki z Suwerennej Polski. „Dziś rano, na polecenie neoprokuratorów Tuska i Bodnara, służby włamały się do domu Zbigniewa Ziobry” – zaczął swój wpis Jaki, dodając: „wybijali szyby i niszczyli dom. Wszystko pod jego nieobecność”.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak na konferencji prasowej potwierdził, że doszło do przeszukania w domu Zbigniewa Ziobry, z którym starano się skontaktować. – W domu nie było Zbigniewa Ziobry. Prokurator kontaktował się z rodziną, prosząc o otworzenie lokalu. To okazało się bezskuteczne – przekazał, informując, że choć nie „wybito okien”, to „naruszenie drzwi odbyło się „zgodnie z przepisami”.

Pełnomocnik byłego ministra sprawiedliwości, mec. Maciej Zaborowski, nazwał przeszukanie domu Ziobry „sytuacją bez precedensu”. – Funkcjonariusze ABW weszli siłą na teren posesji byłego ministra sprawiedliwości. Czynności potrwają jeszcze co najmniej kilka godzin – mówił na konferencji prasowej. 

– Od rodziny mam także informacje, że nikt nie próbował się z nimi bezpośrednio skontaktować, jeżeli chodzi o pana Zbigniewa Ziobrę, a także jego małżonkę – powiedział także Zaborowski.

Więcej informacji wkrótce. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.