Zełenski pilnie wraca do Ukrainy. Mówi o wielkim rosyjskim ataku

Wołodymyr Zełenski w środę 1 lipca poleciał do Irlandii, która tego dnia przejęła półroczne przewodnictwo w Radzie UE, gdzie spotkał się z premierem Micheálem Martinem i przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą. Przywódcy omówili niezbędne kroki, aby Ukraina jak najszybciej dołączyła do Unii Europejskiej oraz uzgodnili dalsze wsparcie dla Kijowa i zaostrzenie sankcji wobec Rosji. Zełenski musiał jednak przerwać swoją wizytę.

Zobacz wideo Ukraina nie jest naszym młodszym bratem, ale partnerem ważniejszym dla Unii niż Polska

Zełenski: Putin szykował to od jakiegoś czasu

Ukraiński prezydent poinformował, że powodem tej decyzji były informacje o przygotowaniach Rosji do kolejnego zmasowanego ataku na jego kraj. Zełenski wyjaśnił, że wskazują na to dane wywiadowcze, w których posiadanie weszły ukraińskie służby. W związku z tym zaapelował do mieszkańców o zachowanie najwyższej ostrożności i bezwzględne stosowanie się do zasad bezpieczeństwa. „Wiemy, że Putin od pewnego czasu przygotowywał zmasowany atak na Ukrainę. Z takim właśnie zagrożeniem mierzymy się tej nocy” – napisał polityk.

Ukraina chce negocjacji pokojowych. Rosja natomiast nie

Następnie Zełenski przypomniał, że Putin całkowicie odmawia zakończenia wojny. „Wszystkimi możliwymi kanałami oficjalnymi i nieoficjalnymi – w tym za pośrednictwem osób z jego bliskiego otoczenia – daliśmy do zrozumienia, że wojna może i musi zostać zakończona” – napisał ukraiński prezydent.

Polityk zapewnił również, że jego kraj jest gotowy na spotkania i konstruktywne negocjacje. W przeciwieństwie do Władimira Putina. „On widzi jedynie dalszą agresję wobec Ukrainy, innych sąsiadów i całej Europy. Powiedziałem to podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Irlandii Michealem Martinem” – poinformował Zełenski.

Putin: Nie damy im takiej możliwości

Władimir Putin stwierdził 28 czerwca, że Ukraina swoimi atakami na rosyjską infrastrukturę paliwową próbuje „zmusić” jego kraj do tymczasowego zawieszenia natarcia wojsk wzdłuż linii kontaktu i stworzenia warunków do rozpoczęcia negocjacji, które jego zdaniem są korzystne dla Kijowa. – Nie damy im takiej możliwości – powiedział rosyjski przywódca. Wcześniej kwestią sporną pozostawały ukraińskie terytoria, które Rosja chciała formalnie przejąć. Zełenski nie wyraził jednak na to zgody.

Udział
Exit mobile version