
Tegoroczna zima Francuzom raczej nie będzie się kojarzyć ze śniegiem, a prędzej z deszczem, który padał tam praktycznie nieprzerwanie. Tak przynajmniej wynika z pomiarów udostępnionych przez serwis pogodowy Meteo France. Od połowy stycznia cały czas miały miejsce deszczowe dni.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
„Deszczowy dzień” razy 40. Nigdy wcześniej tak nie było
We Francji od 14 stycznia do 22 lutego padało nieprzerwanie. Zanotowano 40 deszczowych dni z rzędu. Jest to najdłuższa taka seria od 1959 roku, czyli od kiedy zaczęto prowadzić tego typu pomiary.
Za „deszczowy dzień” uważa się taki, w którym na terenie kraju średnio spadł co najmniej jeden litr wody na metr kwadratowy. Od połowy stycznia do niedzieli włącznie stwierdzono 40 takich dni, następujących jeden po drugim.
Seria zakończyła się w poniedziałek, który we Francji był suchym dniem z łagodną pogodą.
Przez dwa zimowe miesiące Francuzi zmagali się z ciężkimi warunkami, zwłaszcza na południu. Przez minione 40 dni wiele regionów nawiedzały burze na tyle silne, że otrzymywały imiona. Burze Pedro, Nils, Ingrid i Goretti następowały jedna po drugiej – napisali eksperci z Meteo France.
Zjawiska te sprowadzały nie tylko potężne ulewy, ale też silny wiatr, który zrywał linie energetyczne i powodował wiele zniszczeń. Intensywne deszcze sprawiały, że woda w rzekach wzbierała, powodując lokalne podtopienia.
Słońce wschodzi nad Francją Najbliższe dni będą suche
Na szczęście w najbliższym czasie pogoda wyraźnie złagodnieje. Według najnowszych prognoz przestanie padać, przynajmniej do czwartku. Od wtorku temperatury wzrosną.
We wtorek w całym kraju będzie kilkanaście stopni ciepła, a na południu Francji nawet do 19, a lokalnie nawet 22 stopni Celsjusza. Przeważnie będzie też słonecznie, z niewielkim zachmurzeniem.
Możliwe, że deszcze wrócą w weekend, choć głównie do północno-zachodniej Francji, jednak będą to słabe opady.

