
Jak wynika z najnowszego raportu Rankomat.pl, średnia składka OC wzrosła w 2025 roku o 4,5 proc. i wyniosła 679 zł. Początek roku nie zapowiadał tak znaczących podwyżek, w pierwszym kwartale mieliśmy nawet do czynienia ze spadkiem cen o 1 proc. Niekorzystne dla kierowców zmiany nastąpiły w drugim kwartale, kiedy to ceny poszybowały do poziomu 707 zł, osiągając najwyższy poziom od 8 lat.
— Po okresie systematycznego spadku średnich cen OC w latach 2020-2022, od drugiego kwartału 2023 roku obserwowaliśmy wyraźny trend wzrostowy – podkreśla cytowany przez „Fakt” Bartosz Niewiadomski, prezes zarządu Rankomat.pl.
OC mocno w górę. Najgorzej na Pomorzu
Z danych, które przytacza gazeta wynika, że najwięcej za ubezpieczenie płacili właściciele aut z woj. pomorskiego (średnio 778 zł). Najniższymi stawkami mogą się poszczycić mieszkańcy woj. podkarpackiego (średnio 569 zł).
Kluczowym czynnikiem wpływającym na cenę polisy jest wiek kierowcy. 18-latkowie płacili za OC 2688 zł, czyli o ponad 250 zł więcej niż rok wcześniej. Przedstawiciele Rankomat.pl zwracają uwagę, że to największy roczny wzrost spośród wszystkich grup kierowców. W innej sytuacji są 60-latkowie. Seniorzy płacili za OC w zeszłym roku średnio 579 zł, czyli pięć razy mniej niż najmłodsi kierowcy.
Prognozując ceny na ten rok, eksperci Rankomat.pl przewidują stabilizację i delikatne wahania w obie strony.
Jak już informowaliśmy, wraz z początkiem 2026 roku wzrosną opłaty karne za brak obowiązkowej polisy OC, a także ceny samych ubezpieczeń. Powodem jest przede wszystkim wzrost minimalnego wynagrodzenia (od stycznia płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto), które wpływa na wysokość sankcji nakładanych za brak ubezpieczenia. Jednocześnie rosną koszty likwidacji szkód komunikacyjnych, co bezpośrednio przekłada się na ceny polis.
Każdy właściciel zarejestrowanego pojazdu musi posiadać ważne OC przez cały okres użytkowania, niezależnie od tego, czy pojazd jest eksploatowany. Wyjątki dotyczą jedynie określonych przypadków przewidzianych w ustawie. Brak ciągłości ubezpieczenia jest automatycznie wykrywany przez system Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który nie potrzebuje do tego kontroli drogowej. Kara może zostać wyegzekwowana m.in. z rachunku bankowego.

