
2025 rok okazał się rekordowy, jeśli chodzi o ceny złota. W marcu po raz pierwszy w historii kosztowało 3000 dolarów za uncję. Na przebicie kolejnej granicy 4000 dolarów za uncję trzeba było czekać do października, czyli nieco ponad pół roku. W minionym roku kruszec zyskał na wartości rekordowe 64 proc. Raz jeszcze okazało się, że w trudnych i niebezpiecznych czasach jest ono traktowane jako bezpieczna przystań.
Wszystko wskazuje na to, że dobra passa kruszcu utrzyma się również w tym roku. W poniedziałek 12 stycznia notowania złota przebiły kolejną barierę 4600 dolarów za uncję. W szczytowym momencie sesji cena spot osiągnęła poziom 4629,94 dolara, co oznacza wzrost o 2 proc. w skali jednego dnia i aż 6 proc. w ciągu zaledwie pierwszych trzynastu dni nowego roku.
Kolejne rekordy złota. „Zasługa Trumpa”?
Jak zauważa Money.pl głównym katalizatorem ostatnich wzrostów stały się napięcia międzynarodowe, ale też konflikt pomiędzy administracją Donalda Trumpa a Rezerwą Federalną.
Eksperci nie mają wątpliwości, że obecne warunki sprzyjają temu, aby notowania zarówno złota i srebra nadal rosły. – Złoto i srebro również rozpoczęły rok mocno, odzwierciedlając mieszankę hedgingu geopolitycznego, przepływów finansowych i strukturalnych motywów inwestycyjnych – podkreśla w komentarzu dla Money.pl Ole Hansen, dyrektor ds. strategii surowców w Saxo Bank.
W jego ocenie rosnące ryzyko geopolityczne związane z Wenezuelą i Iranem pobudziło popyt na złoto jako bezpieczną przystań, podczas gdy ponowna krytyka Rezerwy Federalnej przez administrację USA wzbudziła obawy o jej niezależność. Zdaniem eksperta notowania kruszcu mogą przebić poziom 5000 dolarów za uncję jeszcze w tym roku.
– Utrzymujemy pogląd, że złoto może osiągnąć poziom 5 000 dol. w tym roku – być może szybciej niż w IV kwartale – a srebro może zmierzać w kierunku 100 dol., wspierane silnym popytem finansowym i spekulacyjnym, który jeszcze bardziej zwiększy trwający od roku deficyt podaży – tłumaczy Hansen.
Według analityków HSBC przekroczenie granicy 5000 dolarów może nastąpić jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

