Znakomity wynik Merza w wyborach CDU. Klaskali mu dziesięć minut. „Nie z sympatii”

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz został po raz trzeci wybrany na przewodniczącego chadeckiej CDU. Na kongresie partyjnym w Stuttgarcie pojawiła się nawet była kanclerz i szefowa CDU Angela Merkel. Wystąpienie Angeli Merkel można interpretować jedynie jako gest poparcia dla Merza – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Nie wynikał on z nagłego przypływu sympatii wobec dawnego rywala, lecz raczej z przekonania, że Niemcy w opisanych przez Merza trudnych czasach potrzebują rządu zdolnego i gotowego do działania” – czytamy.

Dziennik zaznacza, że w Stuttgarcie Merz bardzo starał się o dobry wynik w wyborach na przewodniczącego i najwyraźniej chciał nawiązać do udanego wystąpienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa: „W Stuttgarcie jednak powinien był przemawiać bardziej jako polityk wewnętrzny i reformator niż jako kanclerz spraw zagranicznych. 1001 delegatów i tak klaskało na tyle długo, że Merz mógł liczyć na solidne potwierdzenie na stanowisku szefa partii”.

Zobacz wideo PiS brał kredyt na 6 proc., a krytykuje o połowę tańszy z SAFE

Friedrich Merz ponownie wybrany na przewodniczącego CDU. Dobry wynik kanclerza Niemiec

91,17 procent głosów przy ponownym wyborze na przewodniczącego CDU to w obecnych okolicznościach wynik znakomity – komentuje dziennik „Süddeutsche Zeitung”. Nawet jeśli, w przeciwieństwie do CDU, doliczyć głosy wstrzymujące się, Merz nadal osiąga 89,87 procent.

Dziennik przypomina, że według najnowszego sondażu Forsa trzy czwarte Niemców jest niezadowolonych z pracy kanclerza. Też w samej CDU panuje spore niezadowolenie z Merza i wielu niespełnionych obietnic wyborczych: „Jednak tuż przed ważnymi wyborami regionalnymi nikt w CDU nie zamierza osłabiać własnego lidera”. I choć wynik Merza jest znacznie wyższy niż 83,6 procent, które ortymał lider bawarskiej chadecji CSU Markus Söder przy ponownym wyborze na przewodniczącego CSU, „nie jest to wyrazem entuzjazmu, tylko dyscypliny” – pisze komentator.

Magazyn „Stern” stwierdza z kolei, że byłoby błędem, gdyby Merz uznał obecny kongres CDU wyłącznie za sukces. „Bo poza harmonijnymi wynikami spotkanie w Stuttgarcie było dla kanclerza ważną lekcją: Friedrich Merz powinien wreszcie wyjaśnić, jakim Friedrichem Merzem chce właściwie być. Już tyle razy występował w różnych rolach, że trudno nadążyć, która [z nich – red.] jest prawdziwa. Czy on sam to wie?” – pyta magazyn.

Mało konkretów

Wystąpienie Merza komentuje także niemiecka prasa regionalna i lokalna. „W swoim przemówieniu Merz wystąpił mniej jako przewodniczący partii, a bardziej jako kanclerz” – pisze regionalny dziennik „Südwest Presse”. W polityce gospodarczej i społecznej wyznaczył w Stuttgarcie jasną linię na rzecz większej konkurencyjności, choć podał mało konkretów. Brzmi to, jak niedokończone, ale jest rozsądne. Zakres reform Merz musi wypracować za kulisami” – czytamy. Według komentatora delegaci w Stuttgarcie, mimo przeciętnego nastroju w partii, wzmocnili kanclerza i było to profesjonalne.

Według dziennika „Nürnberger Zeitung”: „dziesięciominutowe oklaski po przemówieniu Merza dają nadzieję, że CDU potrafi się jeszcze zachwycać i że jest naprawdę świadoma potrzeby jedności i zdecydowania. Na osobiste lub frakcyjne rozliczenia będzie jeszcze czas, po konsolidacji centrum politycznego” – pisze norymberska gazeta. 

***

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Udział
Exit mobile version