
-
W Arizonie odkryty został Sonselasuchus, dwunożny, roślinożerny krokodyl należący do grupy szuwozaurów.
-
Sonselasuchus poruszał się na dwóch tylnych nogach i miał cechy podobne do dinozaurów teropodów, jednak należał do archozaurów z linii krokodyli.
-
Odnalezione szczątki wskazują na możliwość życia stadnego oraz zmiany budowy ciała wraz z wiekiem, od poruszania się na czterech do dwóch łap.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W wypadku tego zaskakującego zwierzęcia nic się bowiem na pozór nie zgadza. Odkryty właśnie w Arizonie gad poruszał się bowiem niewątpliwie na dwóch tylnych nogach, a zatem jak wiele dinozaurów. Zwłaszcza tych dinozaurów drapieżnych, zwanych teropodami. Sylwetka nawiązuje do nich, sposób poruszania się i uwstecznione przednie łapy – także. A jednak Sonselasuchus nie był dinozaurem, bliżej mu do krokodyli.
Zalicza się go do tajemniczej i bardzo zwodniczej grupy szuwozaurów, obejmującej zwierzęta łudząco podobne do dinozaurów, ale bardzo od nich odległe. Takie podobieństwo może być efektem konwergencji, czyli upodabniania się różnych grup niespokrewnionych zwierząt (tak jak jeża i jeżozwierza czy delfina i rekina). Szuwozaury upodobniły się wyglądem do dwunożnych dinozaurów.
Krokodyle poruszające się na dwóch nogach
Dwunożność tych zwierząt jest jednak o tyle zaskakująca, że to w zasadzie wczesne krokodyle. Dokładniej – pseudozuchy, zaliczane do archozaurów czyli gadów naczelnych. Pseudozuchy były lądowymi przodkami krokodyli, stąd wykształciły wiele przystosować do życia nie w wodzie, ale właśnie w tym środowisku. I szuwozaury takie jak Sonselasuchus do nich zaliczamy.
W wypadku szuwozaurów ich podobieństwo do dinozaurów jest wręcz uderzające i łatwo się pomylić. Paleontologowie pracujący na szkielecie odkrytym w Chinle, w Parku Narodowym Skamieniałego Lasu w Arizonie w Stanach Zjednoczonych nie mieli wątpliwości – to pseudozuch, wczesny krokodyl. Dwunożny i lądowy.
Mało tego – jeszcze prawdopodobnie roślinożerny, na co wskazuje konstrukcja pyska z rogowym dziobem podobnym do takich, jakie mają żółwie, niektóre dinozaury, ale także ptaki.
„Cechy takie jak dwunożność, bezzębny dziób, puste kości i duże oczodoły są charakterystyczne dla należących do dinozaurów teropodów, ale cechy te wyewoluowały również w linii krokodyli” – zauważa Armour Smith, badacz z University of Washington. Te badanie opublikował „Journal of Vertebrate Paleontology”.
Armour Smith dodaje: „Podobieństwo to prawdopodobnie wynikało z faktu, że archozaury linii krokodyli i ptaków ewoluowały w tych samych ekosystemach i zaczęły pełnić podobne role ekologiczne”. Zatem klasyczna konwergencja.
Krokodyl z dziobem jak ptak, którym ciął rośliny
Sonselasuchus nie ma klasycznych zębów, ale jego kości przedszczękowa, szczękowa i zębowa zamiast tego zawierają tomium, czyli ostrą krawędź tnącą. Ten wczesny krokodyl zapewne nimi ścinał twarde rośliny późnego triasu, kiedy żył. To 220 mln lat temu, gdy powstawał nowy świat. Pseudozuchy zaczynały ustępować miejsca nowej grupie zwierząt – dinozaurom. To one miały dominować przez kolejne ponad 150 mln lat, ale potomkowie pseudozuchów przetrwali za to aż do współczesnych czasów.
Nowy gatunek z Arizony zmieniał się zapewne z wiekiem. Jako młode zwierzę chadzał jeszcze na czterech łapach, ale z czasem tylne wydłużały się i pozwalały mu się podnieść. Wiemy to, gdyż w Chinle udało się odnaleźć szczątki kilkudziesięciu zwierząt w różnym wieku, co może też wskazywać na gromadne życie tych przodków krokodyli. Zresztą nie tylko sonzelazuchy były tu znajdowane. Na tym terenie leżą też skamieniałę szczątki innych szuwozaurów, a zatem ci przodkowie krokodyli byli zwierzętami powszechnymi w późnym triasie. Zanim dinozaury się rozwinęły, to one dominowały na świecie.

