
Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Do polskiej polityki wróciła dyskusja o polexicie. Czy faktycznie doszliśmy do momentu, w którym wyjście z Unii Europejskiej staje się realną perspektywą, a nie tylko politycznym straszakiem partii opozycyjnych?
Prof. Witold Orłowski: Od 10 lat ostrzegam, że polexit jest możliwy. Obecnie już duża część społeczeństwa, choć nie większość, jest nastawiona do Unii Europejskiej wrogo, a w najlepszym razie „neutralno-niechętnie”. Dlatego polexit można już sobie wyobrazić. Co więcej, stale przypominam, że do polexitu wcale nie jest potrzebne referendum. Wystarczy zwykła większość parlamentarna i podpis prezydenta.
Sądzi pan, że Karol Nawrocki złożyłby taki podpis?

