– Doszło do zatrzymania słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej, który w sposób jednoznaczny dał się poznać jako ten, który rozpoznaje instalacje w Wojsku Polskim. Żandarmeria Wojskowa zareagowała natychmiast – powiedział w poniedziałek (19 października) wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.
Dodał, że informację o zatrzymaniu służby mają „od kilku dni”. – Nie chcieliśmy się dzielić tą informacją do momentu sprawdzenia wszystkich kwestii – podkreślił.
Do zatrzymania doszło w piątek (16 października) na zlecenie Prokuratury Rejonowej Łódź Polesie. Rozpracowanie prowadziła Służba Kontrwywiadu Wojskowego. O sprawie jako pierwsza poinformowała „Rzeczpospolita”.
Żołnierz podejrzany o szpiegostwo. Zatrzymany ma podwójne obywatelstwo
– Będziemy takie sprawy rozliczać twardą ręką – podkreślił Tomczyk. Wiceminister nie chciał przekazać więcej informacji. Powiedział jedynie, że zatrzymany ma polskie i ukraiński obywatelstwo. Był słuchaczem Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
Zatrzymany może odpowiadać z art. 130 par. 2 Kodeksu karnego: „Kto, biorąc udział w działalności obcego wywiadu albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, której przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”.
Prawdopodobnie w poniedziałek (19 października) sąd zdecyduje o dalszych losach zatrzymanego. – Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Nie mogę udzielać więcej informacji w tej sprawie – przekazał nam rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Paweł Jasiak.
Artykuł aktualizowany


