
-
Władysław Kosiniak-Kamysz podsumował spotkanie z generałem Christopherem Mahoneyem, wskazując, że Polska nadal jest ważnym sojusznikiem i partnerem USA, a opóźnienia dotyczące rotacji amerykańskich sił mają charakter czasowy.
-
Szef MON zapewnił, że Polska pozostaje w bliskim kontakcie z amerykańskimi władzami, a planowanie rozmieszczenia wojsk USA w Europie przebiega przy udziale polskiej strony.
-
Wiceprezydent USA J.D. Vance wyjaśnił, że opóźnienia w rotacji wojsk amerykańskich są wynikiem procedur i logistyki, a nie redukcji kontyngentu lub decyzji o zmniejszeniu wojsk w Polsce.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Szef MON w trakcie briefingu prasowego zapewnił, że Polska pozostaje w „bliskich kontaktach” z sekretarzem Petem Hegsethem, a także innymi przedstawicielami władz w Waszyngtonie.
– Wspólnie będziemy pracować nad analizą i nad planami rozmieszczenia sił amerykańskich w Europie. Ten proces planistyczny teraz trwa, prowadzi go generał Grynkewich i Polska będzie nie tylko informowana, ale będzie w tym procesie brała udział – zapewnił.
– To są bardzo ważne słowa, to jest bardzo ważne oświadczenie, bo to jest pierwsze oświadczenie wydane po całym tym zgiełku związanym z rotacją, jej wstrzymaniem, nie tylko wobec Polski, ale tak naprawdę wobec wszystkich sojuszników europejskich – tłumaczył.
Amerykańscy żołnierze w Polsce. Szef MON zapewnia o braku redukcji
W dalszej części wypowiedzi szef resortu obrony zwrócił uwagę na wypowiedź wiceprezydenta USA J.D. Vance’a, który stwierdził, że w najbliższym czasie dojdzie do zmian logistycznych, a nie redukcji obecności wojsk amerykańskich w Europie.
– To zostało wczoraj potwierdzone. (…) Prowadzimy racjonalną, spokojną politykę współpracy, nie poprzez emocje, nie poprzez jednodniowe jakieś wydarzenia, tylko strategiczną, i żaden szum informacyjny, który czasem powstaje, nie zakłóci tej relacji – zapewnił.
– Będziemy wspólnie pracować nad analizą i nad planami rozmieszczenia sił amerykańskich w Europie. Ten proces planistyczny teraz trwa, prowadzi go gen. Alexus Grynkewich – dodał Kosiniak-Kamysz.
Jednocześnie minister obrony narodowej podkreślił, że został zapewniony, że Polska będzie brała czynny udział w całym procesie.
– Departament (Pentagon) pozostaje w bliskim kontakcie z polskimi odpowiednikami w trakcie analizy zapewniającej jednocześnie utrzymanie silnej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce – stwierdził.
J.D. Vance o żołnierzach USA w Polsce. „To tylko opóźnienie”
Wcześniej wiceprezydent USA kategorycznie zaprzeczył, jakoby Waszyngton podjął decyzję o trwałym zmniejszeniu swojego kontyngentu nad Wisłą.
Starając się wyciszyć spekulacje o kryzysie w relacjach dwustronnych, Vance tłumaczył sytuację kwestiami czysto proceduralnymi i logistycznymi. Amerykański polityk postawił sprawę jasno: – Nie zmniejszyliśmy liczby wojsk w Polsce o 4 tys. żołnierzy. Opóźniliśmy rozmieszczenie wojsk, które miało trafić do Polski. To nie jest redukcja. To standardowe opóźnienie w rotacji.
Zastępca Donalda Trumpa dodał również, że podobne przesunięcia harmonogramów wewnątrz Departamentu Wojny są rzeczą naturalną i wynikają z bieżących potrzeb operacyjnych na świecie.
W rozmowie z dziennikarzami podkreślał, że „to tylko opóźnienie rotacji, nie kara dla Polski„, przyznając jednocześnie, że w kwestii ostatecznego kształtu i liczebności kontyngentu Stany Zjednoczone „nie podjęły ostatecznej decyzji”.

