-
19-latek został zatrzymany po pościgu, gdy próbował przewozić sześciu cudzoziemców przez granicę.
-
Za przewóz cudzoziemców młody kierowca miał otrzymać 15 tysięcy złotych.
-
Za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy oraz wykroczenia drogowe grozi mu do ośmiu lat więzienia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podejrzenie, że samochodem marki Kia podróżują migranci, zgłosił policji dyżurny placówki Straży Granicznej w Sejnach. Policjanci zauważyli auto na jednej z ulic Grajewa i spróbowali je zatrzymać do kontroli. Kierowca jednak na widok sygnałów świetlnych gwałtownie przyspieszył.
Pościg za 19-latkiem. Przewoził sześciu cudzoziemców
Policjanci prowadzili pościg. Podczas kierowania nastolatek korzystał z telefonu i ignorował przepisy, stwarzając zagrożenie na drodze.
„W pewnym momencie kierujący skręcił w boczną ulicę, a następnie wjechał na pole kukurydzy. Tam zatrzymał pojazd i próbował uciec pieszo. Gęsta roślinność uniemożliwiła mu jednak sprawne oddalenie się. Policjanci natychmiast go zatrzymali” – przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku w wydanym komunikacie.
Okazało się, że zatrzymany przewoził sześciu Etiopczyków – czterech siedziało na tylnej kanapie, a pozostałych dwóch w bagażniku. 19-latek przyznał się, że za przewóz miał otrzymać 15 tysięcy złotych.
Nawet osiem lat więzienia za pomoc w nielegalnej migracji
Kierowcę, jego pasażerów oraz samochód, którym podróżowali, przekazano funkcjonariuszom Straży Granicznej. Prowadzone są dalsze czynności.
Jak wyjaśnia policja, 19-latek odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz pomoc w organizowaniu niezgodnego z prawem przekroczenia granicy państwowej i przewożenie cudzoziemców przebywających na terytorium Polski wbrew przepisom.
Za wykroczenia drogowe młody kierowca został ukarany mandatami. Dodatkowo za opisane czyny grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
-
Kilkumiesięczny chłopiec miał gorączkę. Po badaniach lekarz zawiadomił policję
-
Incydent podczas grillowania. Ranni w szpitalu, ich stan jest poważny














