
– Jeżeli te 46 osób przeszło przez neoKRS, a prezydent odmówił im przez wadliwe ukształtowanie tej organizacji to mogę jedynie przyklasnąć (…). Jeśli jednak są pozamerytoryczne przesłanki, a takie informacje płyną z wypowiedzi jego współpracowników, to oznaczałoby przesunięcie punkt ciężkości – kontynuował Waldemar Żurek.
Wkrótce więcej informacji…
Prezydent odmawia nominacji 46 sędziom. „To nie jest słowny sygnał”
Krótko po godzinie 13 Karol Nawrocki wygłosił lakoniczne oświadczenie dla mediów.
– Prerogatywą prezydenta jest nominowanie, ale może on także tych nominacji odmówić. Korzystam dziś z tego prawa – odmawiam nominacji 46 sędziów. To już nie tylko słowny sygnał, ale konkretna decyzja – przekazał prezydent. Głowa państwa tłumaczyła tę decyzję jako następstwo „podważania porządku konstytucyjno-prawnego przez niektórych sędziów”.
Prezydent przywołał przykłady trzech sytuacji, w których przestępcy nie zostali skutecznie skazani, ponieważ „jedni sędziowie kwestionowali status drugich sędziów„. To sprawa uchylenia wyroku dożywotniego więzienia dla mordercy z Puszczykowa, który zamordował żonę i dwie córki; mężczyzny z Kołobrzegu, który odebrał życie trzem kobietom, a także sprawa skazania pedofila, który zgwałcił 14-letnią dziewczynę.
Jednocześnie Karol Nawrocki zapowiedział, że przez pięć lat nie będą nominowane osoby kwestionujące konstytucję i uprawnienia prezydenta.
Rząd reaguje na krok prezydenta. „Próba uzurpacji uprawnień”
Kilka minut później podium zajął szef Kancelarii Prezydenta RP.
– Ci sędziowie (46, którym odmówiono nominacji – red.) dalej będą orzekać. Prezydent nie zmienia nic w swoim stanowisku, co do tego, że niewzruszalny jest art. 180 Konstytucji, który zawiera trzy bardzo proste słowa – sędziowie są nieusuwalni. Ci sędziowie po prostu nie będą awansować – powiedział Zbigniew Bogucki na konferencji prasowej.
Według rzecznika rządu krok prezydenta „świadczy o próbie uzurpacji uprawnień; jest próbą zakwestionowania konstytucyjnych zasad niezawisłości sędziów i niezależności sądów”.
– Sędziowie mają prawo do tego – i są na to orzeczenia zarówno polskich sądów jak i europejskich – żeby w formie orzeczenia kwestionować status innych sędziów. Są na to orzeczenia Trybunałów Europejskich, są na to orzeczenia polskich sądów – mówił Adam Szłapka po posiedzeniu Rady Ministrów.












