
„To, że na marszu partie posłów Mentzena, Wiplera, Brauna i Fritza wysyłały mnie do Berlina, było nawet zabawne. Mniej zabawne jest to, że dla maszerujących wrogami były Zachód, Unia Europejska i Ukraina, nie Rosja – napisał szef rządu.
Jak dodał, „ponurym żartem jest to, że na ich czele szedł prezydent RP”.
Marsz Niepodległości. Wulgarne hasła pod adresem Tuska
Premier nawiązując w czwartek do marszu zwrócił uwagę na hasła, jakie widoczne były podczas pochodu.
Na czele znajdował się duży baner z hasłem tegorocznego marszu: „Jeden naród, silna Polska”. W tłumie pojawiły się jednak banery z hasłami antyrządowymi, m.in. „Polska dziś się upomina: zwrócić Tuska do Berlina!”. Były też wulgarne hasła pod adresem premiera.
Z kolei Młodzież Wszechpolska na portalu X zamieściła film, na którym zamaskowane osoby spaliły flagę Unii Europejskiej z komentarzem: „Tu jest Polska, nie Bruksela”.
Dyrektor Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa Jarosław Misztal informował, że według szacunków miasta w marszu wzięło udział około 100 tys. osób. Natomiast organizatorzy na błoniach stadionu Narodowego podawali, że w marszu wzięło udział 300 tys. osób.
Karol Nawrocki na Marszu Niepodległości. Byli też politycy opozycji
Mimo zakazu uczestnicy odpalali race i świece dymne, wśród nich był też poseł Konfederacji. W związku z tym czynem policja przygotowuje wniosek o uchylenie immunitetu politykowi.
„Sławomir Mentzen złamał prawo”. Szef MSWiA o konsekwencjach
– Każdy powinien być równy wobec prawa. Pan Mentzen złamał prawo, był tego świadomy i powinien za to odpowiedzieć – oświadczył szef MSWiA. I dodał: „Jak Mentzenowi nie kłóci się bycie patriotą z łamaniem polskiego prawa, bo dla mnie bycie to jest przestrzeganie prawa”.
Kierwiński informował też, że 11 listopada zatrzymano 43 osoby – część z nich za posiadanie narkotyków, część to osoby poszukiwane od miesięcy w związku z innymi przestępstwami.
Przekazał, że policja zabezpieczyła blisko 800 rac, granatów hukowych i innych środków pirotechnicznych oraz kilkanaście noży i maczet. 76 osób zostało już ukaranych mandatami – głównie za używanie pirotechniki lub propagowanie treści niezgodnych z polskim prawem.
– To dopiero początek działań, bo funkcjonariusze analizują teraz nagrania z monitoringu i będą kierować kolejne wnioski wobec osób łamiących prawo – zapowiedział Kierwiński.












